Michał Gogol z Espadonu może zostać trenerem kadry

Michał Gogol z Espadonu może zostać trenerem kadry

Michał Gogol jest w gronie mocnych kandydatów do objęcia męskiej reprezentacji narodowej.

Ostatnim selekcjonerem kadry był Ferdinando De Giorgi, który nazwisko w Polsce wyrobił sobie sukcesami z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Tyle, że biało-czerwoni pod kierunkiem Włocha bardzo słabo (zabrakło ich nawet w ćwierćfinale) wypadli w niedawnych Mistrzostwach Europy, które odbywały się w naszym kraju. Po tej imprezie Polski Związek Piłki Siatkowej podziękował De Giorgiemu za współpracę i rozpoczął poszukiwania nowego selekcjonera. Co ciekawe – działacze poprosili kilku polskich trenerów o złożenie stosownych aplikacji. Michał Mieszko Gogol też się zgłosił. – Zainteresowanie ze strony związku z tego powodu nas nie dziwi. Dawno odważnie postawiliśmy na Michała, w końcu bardzo młodego trenera, choć pojawiało się wiele głosów, że to decyzja nierozważna – mówi Jakub Markiewicz, szef Espadonu Szczecin. – Jestem zdania, że Mieszko Gogol zostanie kiedyś trenerem reprezentacji. Nie wiem, czy już teraz, ale w genach ma zapisany taki właśnie kierunek rozwoju kariery. Według „PS” związek ma teraz siedmiu kandydatów: Gogol, Jakub Bednaruk, Piotr Gruszka, Andrzej Kowal, Robert Prygiel i Mariusz Sordyl oraz Belg Vital Heynen. Niewykluczone, że działacze będą rozmawiać i z innymi fachowcami, ale wydaje się, że obecnie najbliżej funkcji jest ktoś z wcześniej wymienionych. – Polski Związek Piłki Siatkowej informuje, że w ramach trwającej procedury wyboru trenera reprezentacji Polski mężczyzn zakończył się kolejny etap. W jego ramach aplikacje złożyło siedmiu szkoleniowców. Sześciu polskich i jeden zagraniczny. W ciągu najbliższych dni zespół ds. wyboru trenera reprezentacji Polski mężczyzn dokona analizy złożonych dokumentów. W następnym etapie przeprowadzone zostaną bezpośrednie rozmowy z zainteresowanymi, wskazanymi przez zespół. Kalendarz spotkań uzgodniony zostanie z trenerami – informuje Janusz Uznański, rzecznik prasowy PZPS. Gogol ma 32 lata, ale w Espadonie wykonuje kawał dobrej roboty. Samodzielnie pracuje rok. Latem zbudował zespół, który zaczyna rozpychać się w ekstraklasowej czołówce. Dla szkoleniowca kadra narodowa nie jest czymś obcym, bo wcześniej był już statystykiem reprezentacji. O swojej kandydaturze rozmawiać nie chce. Woli skupić się na piątkowym meczu z liderem rozgrywek Zaksą, czyli hicie jesieni w Arenie Szczecin. – To bardzo trudny przeciwnik, z najwyższej europejskiej półki. My będziemy w tym starciu szukać swoich szans – mówi Gogol.

Jakub Lisowski (aip)



COMMENTS

WORDPRESS: 0