HomePOLSKA

Miały być zalecenia, będą twarde przepisy… Święta tylko do 5 osób. Przedstawiciele rządu znów skłamali?

Miały być zalecenia, będą twarde przepisy… Święta tylko do 5 osób. Przedstawiciele rządu znów skłamali?

O spędzenie Świąt Bożego Narodzenia w gronie najbliższych i ograniczenie podróży zaapelował w sobotę do Polaków premier Mateusz Morawiecki. Za użytym przez szefa rządu określeniem „kameralny charakter świąt” kryją się przepisy, z których wynika, że przy wigilijnym stole będzie mogło zasiąść do pięciu osób. Limit nie dotyczy domowników wspólnie mieszkających.

 

Podczas sobotniej konferencji premier nie poinformował konkretnie, w jak licznym gronie będzie można spotkać się przy wigilijnym stole. Odpowiedź na to pytanie znajdziemy natomiast w projekcie rządowego rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (trwa jeszcze etap jego konsultacji).

 

W projekcie można przeczytać, że od 28 listopada do 27 grudnia możliwa będzie organizacja imprez i spotkań “do pięciu osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie”. Ważne, że limit ten nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących. Jak się wydaje, oznacza to, że rodzina będzie mogła zaprosić na imprezę okolicznościową jeszcze pięciu gości spoza domowników.

 

– Do dnia 27 grudnia 2020 r. zakazuje się organizowania innych niż określone w ust. 1 zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem: spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych; imprez i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie; limit osób nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących – czytamy w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

 

Inaczej niż zwykle będzie także wyglądać w tym roku pasterka. Choć kościoły pozostaną otwarte, będzie w nich obowiązywało ograniczenie liczby osób – jedna na 15 metrów kwadratowych, a także obowiązek zachowywania minimum 1,5 metra odległości od siebie i nakaz zasłaniania ust i nosa. W bożonarodzeniową noc świątynie nie wypełnią się więc wiernymi po brzegi, a śpiewanie kolęd utrudniać będą obowiązkowe maseczki ochronne.

 

W sobotę premier przekazał też, że trwają prace nad “takimi możliwościami prawnymi, które ograniczą możliwości przemieszczania się”. Rzecznik rządu Piotr Müller doprecyzował później w rozmowie z PAP, że ograniczenia w przemieszczaniu się, o których wspomniał Morawiecki, się mogłyby nastąpić w przypadku wprowadzenia wspomnianej już narodowej kwarantanny. A tego, jak mówił Müller, “nie można wykluczyć”.

 

Minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że zarządzenie narodowej kwarantanny byłoby możliwe, jeśli przyrost nowych przypadków będzie oscylował wokół 27 tys. Najbardziej “dotkliwa” forma lockdownu zakłada m.in., że z domu moglibyśmy wyjść tylko do pracy, lekarza, na zakupy oraz w celach “bytowych i religijnych”.

 

 

AIP

COMMENTS