ME w siatkówce. Polski siatkarski walec. Polska pokonała w Amsterdamie Ukrainę 3:0

ME w siatkówce. Polski siatkarski walec. Polska pokonała w Amsterdamie Ukrainę 3:0

Polska pokonała w Amsterdamie Ukrainę 3:0 (25:17, 25:16, 25:15) w meczu grupy D CEV Mistrzostw Europy w piłce siatkowej mężczyzn. W grupie D wszystkie decyzje już zapadły. Polska zajęła pierwsze miejsce w tabeli grupy i obok biało-czerwonych awans do 1/8 finału zapewnili Holendrzy, Ukraińcy i Czesi. W 1/8 finału Polska zagra w sobotę z Hiszpanią.

Pierwsza partia dzisiejszego spotkania rozpoczęła się od skutecznego ataku z szóstej strefy kapitana polskiej reprezentacji, Michała Kubiaka (1:0). Po zagrywce Piotra Nowakowskiego piłki w grze nie utrzymał przyjmujący rywali, Ian Iereshchenko (4:1), jednak chwilę później efektowną kiwką popisał się ukraiński rozgrywający, Vladyslav Didenko, wobec czego przeciwnikom dosyć szybko udało się doprowadzić do wyrównania wyniku (6:6). Biało-czerwoni na szczęście szybko odbudowali utraconą przewagę (10:7), punkt bezpośrednio z zagrywki zapisał na swoim koncie Wilfredo Leon (12:8), przez co o pierwszą przerwę na żądanie poprosił szkoleniowiec Ugis Krastins. Michał Kubiak skutecznie zaatakował z piłki przechodzącej (15:9), w polu serwisowym natomiast błąd popełnił atakujący Dmytro Viietskyi (18:11). Końcowa faza premierowej odsłony spotkania przebiegła w całości pod dyktando Polaków (20:14), którzy pewnie zmierzali ku zwycięstwu, niesieni fantastycznym dopingiem licznie zgromadzonych w Amsterdamie polskich kibiców (22:17). Ostatecznie zwycięstwo Polaków w pierwszym secie przypieczętował skuteczny blok Mateusza Bieńka (25:17).

Kolejną partię spotkania od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęła drużyna rywali (2:0), jednak dzięki dobrej dyspozycji w bloku oraz serii błędów własnych Ukraińców, nasza reprezentacja bardzo szybko wypracowała sobie cztery oczka przewagi (6:2), przez co Ugis Krastins wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie już w początkowej fazie seta. Asem serwisowym popisał się Fabian Drzyzga (8:3), po ataku Oleha Shevchenki trener Vital Heynen poprosił o wideoweryfikację, która ostatecznie potwierdziła błąd ukraińskiego przyjmującego (12:6). Chwilę później belgijski szkoleniowiec naszej reprezentacji zdecydował się na bardzo nietypowy zabieg, dokonując zmiany wszystkich podstawowych sześciu zawodników jednocześnie (15:8). Przepychankę na siatce wygrał rozgrywający Marcin Komenda (18:9), na prawym skrzydle w ataku zameldował się natomiast Dawid Konarski (20:13). Atak w taśmę Timofiego Puliana dał Polakom pierwszą piłkę setową (24:15), którą Ukraińcy jeszcze zdołali obronić, jednak już chwilę później druga partia padła łupem biało-czerwonych dzięki punktowej akcji Konarskiego (25:16).

 

źródło: pzps.pl



COMMENTS

WORDPRESS: 0