“Martwię się stanem współczesnej polityki”. Theresa May wygłosiła ostatnie ważne przemówienie przed dymisją

“Martwię się stanem współczesnej polityki”. Theresa May wygłosiła ostatnie ważne przemówienie przed dymisją

Brytyjska premier Theresa May uważa, że postęp technologiczny, rosnące nierówności i globalny populizm to największe powody do zmartwienia dla analityków globalnej polityki. Odchodząca premier wygłosiła swe ostatnie ważne przemówienie przed dymisją. 

W think tanku Chatham House premier wyliczała powody do optymizmu w świecie, między innymi większą tolerancję dla mniejszości czy równość płci. Ale mówiła, że martwi się stanem współczesnej polityki. “Wartości, na jakich ufundowano nasze sukcesy, nie mogą być uważane za coś oczywistego” – powiedziała Theresa May. “Być może nam wydają się odwieczne, ale sprawienie, by zatriumfowały nad innymi, było efektem ciężkiej pracy trwającej stulecia. Upewnienie się, że ten liberalny spadek zostanie z nami przez następne pokolenia, wiąże się z naszą powinnością, by aktywnie działać na rzecz jego zachowania” – podkreśliła brytyjska premier.
W przemówieniu, które miało podsumować sprawowanie przez nią urzędu premiera, Theresa May dodała, że kolejnym zagrożeniem są nierówności gospodarcze. Mówiła, że wykorzystują je populiści. “Ruchy te wybrały politykę podziałów. Zidentyfikowały wrogów, których winią za nasze problemy. Oferują łatwe z pozoru odpowiedzi” – powiedziała premier. Dodała, że ruchy populistyczne promują “politykę spolaryzowaną. Taką, która postrzega świat przez pryzmat konfrontacji: my kontra oni, zwycięzcy kontra przegrani. Taką, która definuje kompromis i współpracę w międzynarodowych instytucjach jako oznakę słabości, a nie siły” – powiedziała Theresa May. Przytoczyła w tym kontekście niedawne słowa Władimira Putina, który mówił o końcu liberalizmu. Słowa te polityk nazwała “cynicznym fałszem”, dodając, że globalną wiarę w politykę opartą na kompromisie i łączeniu ludzi da się odnowić. Podkreśliła jednak, że choć wolny rynek jest pozytywną siłą, to we współczesnym świecie potrzebne są reformy, które zmniejszą nierówności i wyrównają szanse.
Odchodząca premier nie zdołała przekonać brytyjskich deputowanych do swej wizji brexitu i została zmuszona do podania się do dymisji. Nowego lidera Partii Konserwatywnej, czyli szefa rządu, poznamy w przyszłym tygodniu.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski, Londyn/mcm/Siekaj



COMMENTS

WORDPRESS: 0