HomeSport

Marcin Gortat na przekór hejterom jest o krok od awansu

Marcin Gortat na przekór hejterom jest o krok od awansu

Po dużych emocjach w końcówce Washington Wizards pokonali Atlanta Hawks 103:99 i do awansu do drugiej rundy fazy play-off brakuje im tylko jednego zwycięstwa. Marcin Gortat, który był ostatnio krytykowany za postawę na parkiecie i poza nim, zagrał solidnie i był ważną postacią w drużynie.

Spotkanie było bardzo wyrównane, w żadnym momencie zespoły nie były w stanie wypracować sobie większej przewagi. Kwarty kończyły się wynikami 23:25, 27:24, 33:30 i 20:20. Podobnie jak w poprzednich spotkaniach, przeważył atut własnego parkietu. W końcówce Wizards wykorzystali błędy przeciwników. Hawks zabrakło też koszykarskiego cwaniactwa. Ważną postacią w drużynie gospodarzy był Marcin Gortat. Polak za ostatnie występy z Hawks był przez część kibiców ostro krytykowany. W mediach społecznościowych najbardziej aktywnym “hejterom” odpisywał, żeby nie patrzyli wyłącznie na statystyki punktowe. Jednemu z (anty)fanów na zarzut, że w poprzednim meczu był bardzo słaby, odpowiedział, że… “Słaba była wczoraj twoja stara”, czym wzbudził spore kontrowersje.

W piątym meczu z Hawks Gortat pokazał, że nie przejmuje się opiniami krytyków. Znów nie punktował zbyt dobrze (pięć pkt, wszystkie zdobyte w ostatniej kwarcie), za to miał najwięcej zbiórek w drużynie – 10. Przez 39 minut zaliczył jeszcze trzy bloki i asystę, a także stratę oraz popełnił dwa faule. Jego rola w zespole wykracza jednak poza cyfry. W dużej mierze dzięki postawie Polaka w defensywie, powstrzymaniu przez niego Dwighta Howarda oraz świetnej grze bez piłki Wizards w końcówce udało się obronić niewielką przewagę. “Czarodzieje” w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 3:2. Kolejny mecz w Atlancie w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego. Ewentualne siódme spotkanie w niedzielę w Waszyngtonie.

TD (AIP), Fot. Dreamstime.com

COMMENTS