Manchester United, Tottenham, Manchester City, Liverpool, Barcelona, Juventus, Ajax Amsterdam i FC Porto zagrają w ćwierćfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów

Manchester United, Tottenham, Manchester City, Liverpool, Barcelona, Juventus, Ajax Amsterdam i FC Porto zagrają w ćwierćfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów

Manchester United, Tottenham, Manchester City, Liverpool, Barcelona, Juventus, Ajax Amsterdam i FC Porto zagrają w ćwierćfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów. Losowanie par odbędzie się w piątek w Nyonie.

Ostatni do grona ćwierćfinalistów dołączyły Barcelona i Liverpool. “Barca” pokonała Olympique Lyon 5:1. Pewne zwycięstwo “Dumy Katalonii” nie jest zaskoczeniem dla byłego reprezentanta Polski Pawła Golańskiego. “Nikt nie brał pod uwagę innego scenariusza niż gładkie zwycięstwo. Barcelona była znacznie lepszym zespołem, biorąc pod uwagę całe spotkanie. Był jednak taki moment, kiedy Lyon zdobył bramkę na 2:1 i po tym golu Barcelona się cofnęła. Później swój geniusz pokazał już Lionel Messi, który znów udowodnił, że obok Cristiano Ronaldo, jest jednym z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie. Strzelił kapitalnego gola, później dołożył dwie asysty, więc tak naprawdę zamknął mecz i Lyon tylko dograł końcówkę”.
Ronaldo zachwycił piłkarski świat dzień wcześniej. Zdobył trzy bramki, a jego Juventus pokonał Atletico Madryt 3:0, dzięki czemu odrobił stratę i awansował do ćwierćfinału. “Świetnie zagrał cały zespół, ale to co zrobił Ronaldo – czapki z głów. Nie widziałem słabego punktu w drużynie z Turynu. Każdy piłkarz zagrał na 100 procent swoich możliwości i umiejętności. Trener Juventusu Massimiliano Allegri doskonale przygotował swoich piłkarzy. Atletico było zaskoczone agresją i wysokim pressingiem” – podkreślił Golański.
14-krotny reprezentant Polski był także pod wrażeniem gry Liverpoolu. “The Reds” pokonali na wyjeździe Bayern Monachium 3:1. “Liverpool cały czas pokazuje, że jest bardzo mocnym zespołem. Trener Jurgen Klopp idealnie to poukładał, zawodnicy wiedzą, co mają robić na boisku, walczą od początku do ostatniej minuty i mają świetnych piłkarzy. Szkoda mi Roberta Lewandowskiego. On marzy o triumfie w Lidze Mistrzów. W tym sezonie nie będzie mu to dane. Miejmy nadzieję, że będzie miał jeszcze okazję zagrać w finale”.
Golański podkreślił, że jedną z największych niespodzianek było zwycięstwo Ajaksu Amsterdam nad broniącym trofeum Realem Madryt. “W pierwszym spotkaniu w Holandii piłkarze Ajaksu zagrali dobrze, ale nie dawałem im szans na awans. W drugim spotkaniu byli świetnie zorganizowani. Real był zaskoczony tym, jak rywale idą do pressingu. To był taki bezbarwny, niewierzący Real Madryt. Nie przypominam sobie takiego spotkania Realu, w którym ten zespół nie potrafiłby podjąć walki”.
Były piłkarz m. in. ŁKS, Korony Kielce i Steauy Bukareszt zaznaczył, że najbardziej przekonujące zwycięstwo odniósł Manchester City, który w rewanżu pokonał Schalke aż 7:0. “Schalke jest niewątpliwie w kryzysie. W tym meczu zagrało bardzo słabo. Nie przypominam sobie, żeby na tym poziomie była tak ogromna różnica między jedną i drugą drużyną. 7:0 to tak naprawdę najniższy wymiar kary. Drużyna z Gelsenkirchen nie oddała ani jednego celnego strzału, a City miało jeszcze więcej sytuacji. Niemcy słyną z tego, że są bardzo poukładanym narodem i te drużyny z najwyższego poziomu wiedzą co mają robić na boisku. Natomiast Schalke w ogóle temu zaprzeczyło”.
Nie brakowało dramatyzmu w starciu Manchesteru United z Paris Saint-Germain. “Czerwone Diabły” przegrały u siebie 0:2, a w Paryżu wygrały 3:1, strzelając decydującego gola w samej końcówce. “Manchester United dokonał czegoś niesamowitego, przy licznych problemach zdrowotnych i wielu absencjach. W kadrze na mecz znalazło się siedmiu 17-latków. To pokazuje skalę problemu w tym zespole. United zagrało bardzo konsekwentnie, a PSG było słabe. Trzy bramki dla Manchesteru padły po kardynalnych błędach gospodarzy” – zakończył Paweł Golański.
Pierwsze mecze ćwierćfinałowe zostaną rozegrane 9 i 10 kwietnia, a rewanże tydzień później. Finał odbędzie sie 1 czerwca na Stadionie Wanda Metropolitano w Madrycie.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / M. Ligęza / Rozmowa IAR / fj



COMMENTS

WORDPRESS: 0