HomeSport

Maciej Janowski: Wszyscy bawimy się żużlem

Maciej Janowski: Wszyscy bawimy się żużlem

Maciej Janowski dzieli się wrażeniami z nowego Olimpijskiego i mówi o The World Games 2017.

Przede wszystkim – jak się czujesz po groźnie wyglądającym upadku w Grand Prix Łotwy? Jestem cały poobijany. We Wrocławiu mamy jednak świetnych fizjoterapeutów, którzy postawili mnie na nogi i z dnia na dzień czuję się coraz lepiej.

 

Co pojawia się w głowie po takim zdarzeniu – jakaś delikatna obawa czy może odwrotnie: chcesz jak najszybciej powrócić na tor, aby poczuć się pewniej? Na pewno nie muszę szybko wracać i komukolwiek czegoś udowadniać. Przeżyłem już wiele różnych wypadków, a moje kości na szczęście są całe, zatem w mojej psychice nie ma wielkiej przeszkody.

 

Jesteś w stanie zliczyć wszystkie pozytywne wiadomości, które dostałeś po udanych turniejach w Warszawie i Daugavpils? Po tych dwóch rundach na pewno nie. Po moich słabszych występach w Grand Prix mogę jednak wymienić z wielką łatwością, ile osób do mnie pisze (śmiech).

 

Poprzedni sezon był w twoim wykonaniu daleki od oczekiwań. Teraz pod względem średnich biegowych jesteś w ścisłej czołówce PGE Ekstraligi. Skąd ta zmiana? W tej kwestii nie należy szukać żadnych wielkich tajemnic. Mój team robi wszystko to, co w ubiegłym roku. Wówczas mieliśmy po prostu trochę problemów ze sprzętem.

 

Odczuwasz zmianę geometrii toru na zmodernizowanym Stadionie Olimpijskim? Owszem, nastąpiła delikatna zmiana, ale nie jest ona na tyle istotna, aby wywoływać w ekipach gości pewnego rodzaju zagubienie.

 

Na Olimpijskim zmieniła się nie tylko geometria toru, ale i frekwencja. Na wasze mecze przychodzą tłumy. Atmosfera jest znakomita i to jest zupełnie inny żużel niż ten, który oglądaliśmy we Wrocławiu w poprzednich latach. Dla zawodników i kibiców to po prostu inny wymiar tej dyscypliny. Wcześniej nasi fani znajdowali się daleko od toru, nie byli w stanie odczuć tej prędkości i tak naprawdę dobrze nas zobaczyć. W tej chwili my sami lepiej widzimy kibiców, podobnie jak oni nas.

 

Co może w tym sezonie osiągnąć Betard Sparta? Wszystko jak na razie funkcjonuje dobrze. Cieszy mnie to, że cała drużyna ładnie punktuje. Nasza młodzież i druga linia spisują się kapitalnie. Na pewno postaramy się o jak najlepszy wynik. Ze strony klubu czy trenera nie ciąży na nas żadna presja, że musimy wywalczyć konkretne miejsce. Wszyscy w zespole dobrze bawią się żużlem i jak widać, wychodzi nam to bardzo dobrze.

 

Za niespełna dwa miesiące początek The World Games 2017. Jakie znaczenie ma dla ciebie fakt, że w takiej imprezie wystartujesz przed swoimi kibicami na Stadionie Olimpijskim? Przede wszystkim cieszę się, że tak wielka impreza organizowana jest we Wrocławiu. Mam nadzieję, że nasza forma będzie wystarczająco dobra, aby z sukcesem wystartować w tych zawodach. Każda duża impreza niesie ze sobą świetne przygody. Możemy poznać wielu ciekawych ludzi. W organizacji The World Games widzę same plusy.

 

Będziesz zaglądał na inne areny World Games? Gdy tylko będę miał taką możliwość i czas, będę oglądał kickboxing, ponieważ w igrzyskach wystartuje kilka osób, które znam osobiście. Wychodzę z założenia, że każda dyscyplina będzie miała w sobie coś szczególnego. Dobrze jest obserwować wszelkie formy rywalizacji. Każdy z tych sportów warto śledzić. Jeśli czas mi na to pozwoli, będę podróżować po różnych arenach TWG.

 

W mediach społecznościowych można podpatrzeć, że sporo wolnego czasu spędzasz ze swoim psem. Tak relaksujesz się w przerwie między zawodami? Gdy uprawia się profesjonalny sport, tym odpoczynkiem jest także wysiłek. Potrzebujemy tego, czasem po prostu muszę się zmęczyć – przynajmniej raz dziennie. Lubię biegać z psem, jeździć na rowerze, wyjść ze znajomymi na miasto i posiedzieć na leżakach lub gdzieś przy Odrze. Czasu na relaks nie mam jednak tak wiele, jak mogłoby się wydawać.

 

W najbliższej przyszłości planujesz nowe tatuaże? Do tej kwestii podchodzę bardzo spontanicznie, więc zajmuję się tym, gdy mam więcej wolnego czasu. Przyznam szczerze, że nigdy ich nawet nie liczyłem.

 

Rozmawiał Dawid Foltyniewicz

 

 (AIP)

COMMENTS