Lublin. Szczury na Starym Mieście. „Są wielkie, mogą nieźle wystraszyć”

Lublin. Szczury na Starym Mieście. „Są wielkie, mogą nieźle wystraszyć”

Z gryzącym problemem borykają się mieszkańcy kamienic przy ul. Rybnej i Olejnej. Okolica, mimo marcowej deratyzacji, została opanowana przez szczury.

Zgodnie z regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie Lublina, właściciele nieruchomości we wskazanych przez ratusz obszarach są zobowiązani do przeprowadzenia dwa razy w roku obligatoryjnej deratyzacji. Jedna musi odbyć się jesienią, od września do października, druga wiosną – w marcu i kwietniu. Ponadto po trutki administratorzy muszą sięgnąć za każdym razem, gdy otrzymają zgłoszenie o zwiększonej populacji szczurów. Szczególnie muszą przyjrzeć się miejscom takim jak węzły ciepłownicze i przyłącza, korytarze, piwnice, zsypy, komory zsypowe, altany śmietnikowe, pomieszczenia produkcyjne czy magazyny. Tak też było w ostatnich tygodniach w przypadku kamienic przy ul. Olejnej 5 i 7 oraz Rybnej 4A. – W związku ze zgłoszeniem mieszkańców, 25 lutego Straż Miejska zobowiązała administratorów przedmiotowych nieruchomości do przeprowadzenia deratyzacji – informuje Robert Gogola, rzecznik lubelskiej Straży Miejskiej. I rzeczywiście – odszczurzanie odbyło się przy ul. Olejnej i Rybnej 30 marca. Trutki leżą, ale niestety problem pozostał. Niechciani lokatorzy nadal niepokoją mieszkańców. – Te szczury są wielkie i chodzą po podwórkach nawet w biały dzień. Można się nieźle wystraszyć, a mieszkają tu też rodziny z małymi dziećmi. Ktoś się tym kiedyś zajmie? – skarży się mieszkaniec jednej z kamienic przy ul. Rybnej. Jak udało nam się dowiedzieć, administratorzy budynków zabrali się za rozwiązanie problemu, ale… nie do końca. Odszczurzanie zostało bowiem przeprowadzone jedynie w dwóch z trzech zgłoszonych lokalizacji. – W przypadku ul. Olejnej 7 administrator poinformował, iż deratyzację przeprowadzi do końca kwietnia. Patrol Straży Miejskiej kontaktował się już z administratorami przedmiotowych nieruchomości informując o zgłaszanym problemie – dodaje Gogola. Sprawa zosała także przekazana Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemilogicznej w Lublinie. O potrzebie dodatkowego odszczurzania wie także Zarząd Nieruchomości Komunalnych. – Jeżeli zajdzie taka konieczność, będziemy ponawiać i pogłębiać deratyzację – informuje Łukasz Bilik, rzecznik ZNK.

 

Daniel Harasim/aip

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0