HomePOLSKALubelskie

Lublin ma coraz mniej mieszkańców

Lublin ma coraz mniej mieszkańców

Jest nas prawie 326,5 tys. Oznacza to, że w ciągu ostatnich pięciu lat ze stałego zameldowania zrezygnowało ok. 6,8 tys. lublinian.

W najlepszym roku w Lublinie mieszkało ponad 359 tys. osób – wynika z danych GUS. Jednak między 1999 a 2014 rokiem ludność faktycznie zamieszkała skurczyła się o prawie 17,5 tys. – Do miasta przemieszczają się osoby z województwa i spoza niego. Z drugiej strony, od wielu lat mieszkańcy Lublina emigrują do gmin ościennych – przyznaje dr Krzysztof Markowski, dyrektor Urzędu Statystycznego w Lublinie. Dla przykładu w takich gminach, jak Głusk i Wólka w ciągu ostatnich 15 lat liczba mieszkańców wzrosła o ponad 50 proc.

Według danych ratusza z końca ubiegłego roku, prawie 326,5 tys. osób było zarejestrowanych w Lublinie na pobyt stały. Oznacza to, że przez pięć ostatnich lat wymeldowało się ok. 6,8 tys. osób. – Część emigracji była tylko pozorna, bo niektórzy przenieśli się z Lublina na przedmieścia – zauważa dr hab. Robert Szwed z Instytutu Socjologii KUL. Zwraca też uwagę na inne aspekty zmian demograficznych: – Kolejny proces to wyjazdy zagraniczne.

Od 2004 r. Polskę opuściło 2 mln osób. Część pochodziła z Lublina. Ponadto ludność się starzeje, więc rodzi się mniej dzieci. – Biorąc pod uwagę wiek osób migrujących, to zarówno wśród osób, które przybyły do województwa lubelskiego na stałe w ruchu wewnętrznym, jak i wśród osób, które wyjechały z województwa lubelskiego, przeważały osoby młode – tłumaczy Markowski. Najczęściej migrowały osoby w wieku od 25 do 34 lat oraz dzieci w wieku do 4 lat, z czego większość to osoby wyjeżdżające.

– Szczyt emigracji zagranicznej przypadł na lata 2006 i 2007. Rocznie za granicę wyjeżdża ok. 100 osób. Oznacza to, że rezygnują ze stałego zameldowania w Polsce – mówi Markowski. Mieszkańców ubywa, bo niechętnie decydujemy się na powiększenie rodziny. Wprawdzie Lublin od 2005 r. notuje dodatni przyrost naturalny, to jednak nie gwarantuje on zastępowalności pokoleń. Jeszcze w 2009 r. wynosił 1,4 proc., by do 2014 r. spaść do 0,4 proc. Zdaniem socjologa, nie zmieni tego rządowa obietnica 500 zł na dziecko. – Poczucie bezpieczeństwa, stabilność, przewidywalność w kwestii perspektyw kariery – to przekłada się na większą liczbę dzieci. Dopłaty uzależnione od ilości dzieci wspierają ubogie rodziny albo te, które nie mają stałego dochodu. Efektem będzie więcej klientów pomocy społecznej – tłumaczy Szwed. Co zrobić, żeby odwrócić niekorzystną tendencję i przyciągać nowych mieszkańców do Lublina? – Im więcej ofert pracy i form pomocy funkcjonalnej dla mieszkańców, tym większa na to szansa. Lublin pod tym względem ma wiele do zrobienia. Chociaż wyróżnia się na tle innych ośrodków wschodniej Polski, musi ciągle budować wizerunek rozwijającego się miasta – podkreśla socjolog.

COMMENTS