Kujawy: Bp Jan Tyrawa będzie zeznawał w sprawie księdza pedofila Pawła K.

Kujawy: Bp Jan Tyrawa będzie zeznawał w sprawie księdza pedofila Pawła K.

Biskup Diecezji Bydgoskiej zostanie wezwany na rozprawę w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. W lipcu ma zostać również przesłuchany metropolita wrocławski.

W sądzie w Bydgoszczy za zamkniętymi drzwiami zeznawał były ministrant, ofiara księdza pedofila. W lipcu zeznawać będzie biskup Jan Tyrawa, metropolita bydgoski. – Sąd zwlekał z wezwaniem biskupów na rozprawę w charakterze świadków, ale w końcu przystał na ten wniosek – mówi adw. Janusz Mazur, który w sprawie reprezentuje powoda. – Nie mam już żadnych wniosków dowodowych w sprawie – mówi mec. Edmund Dobecki reprezentujący pozwaną kurię bydgoską. – Jeżeli z drugiej strony też nie będzie wniosków, proces może się zakończyć.

 

Zeznania złożone przez mężczyznę wykorzystywanego seksualnie (w dzieciństwie) przez księdza, były ostatnimi w procesie. Sprawa trwa w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. W lipcu zeznawać będzie Jan Tyrawa, biskup bydgoski i metropolita wrocławski. Duchowny Paweł K. został skazany w 2012 roku na siedem lat więzienia. Był oskarżony o popełnienie siedmiu przestępstw, w tym sześciu na tle seksualnym. Został zatrzymany po raz pierwszy w 2005 roku we Wrocławiu za posiadanie pornografii dziecięcej i próbę molestowania chłopców. Wysłano go na urlop i bez czekania na wyrok sądu – na mocy porozumienia między archidiecezją wrocławską i diecezją bydgoską – przeniesiono do Bydgoszczy. Opiekował się ministrantami w parafii Opatrzności Bożej i uczył religii w Gimnazjum nr 13.

 

Były ministrant chce 300 tys. zł odszkodowania. – Pozwałem archidiecezję wrocławską i diecezję bydgoską, a nie księdza. Wiedzieli o tym, że skierowali księdza pedofila do gimnazjum w Bydgoszczy z Wrocławia, chcąc go ukryć, a odbyło się to za zgodą jednego i drugiego biskupa – mówi adw. Janusz Mazur. – Zarzucamy, że kiedy tylko skończyła się sprawa karna we Wrocławiu, uznano, że „ustały przyczyny”, dla których został przeniesiony do Bydgoszczy. Ksiądz wrócił do Wrocławia, gdzie ponownie molestował.

 

Wtedy też doszło do molestowania Arka, chłopaka, którego K. poznał jeszcze w Bydgoszczy. W 2006 roku, kiedy ksiądz i Arek (wówczas ministrant) spotkali się po raz pierwszy, chłopiec miał tylko 10 lat. Jeszcze w 2015 roku adwokat kurii wrocławskiej przekonywał Arka, by przyjął 40 tys. zł jako swego rodzaju „stypendium” od anonimowego „sponsora” i zrzekł się roszczeń finansowych wobec archidiecezji. Ten sam adwokat zaproponował chłopcu prowadzenie sprawy przeciwko księdzu o odszkodowanie w wysokości 250 tys. zł. Nie dodał, że skazany ksiądz majątku nie ma.

 

mck aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0