Krwawy styczeń w Chicago

Krwawy styczeń w Chicago

Luty jeszcze się nie skończył, a w Chicago odnotowano już ponad 100 morderstw.
Styczeń 2016 uznano za najbardziej krwawy od lat, w strzelaninach zginęło bowiem ponad 50 osób, a więc o 75 procent więcej niż w styczniu 2015 roku. Z kolei w lutym w chicagowskich statystykach kryminalnych odnotowano już ponad 40 ofiar morderstw, co daje ogólną liczbę za pierwsze dwa miesiące tego roku 102. Tylko od piątku wieczorem w strzelaninach na chicagowskich ulicach zginęły dwie osoby a 17 zostało rannych.
Jedną z ofiar jest 30-letnia Shari Graham. Kobieta siedziała w swoim samochodzie w pobliżu  38 ulicy i Princeton kiedy została postrzelona. Do zdarzenia doszło około 9:45 wieczorem. Kobieta zmarła w szpitalu.  Z kolei w sobotę po południu 26-letni mężczyzna wraz z 24-letnia kobietą siedzieli w samochodzie przy  900  85-tej ulicy gdy napastnik podszedł  i oddał parę strzałów. Mężczyzna ranny w głowę zmarł a kobieta w krytycznym stanie została przewieziona do szpitala.  Pełniący obowiązki nadkomisarza departament policji Chicago John Escalante powiedział, że wzrost przestępczości jest nie do zaakceptowania i dlatego wzmocnił patrole zwłaszcza w dzielnicach, gdzie najczęściej dochodzi do strzelanin.
BK


COMMENTS

WORDPRESS: 0