Kreml odrzuca oskarżenia o związki rosyjskich służb z ekipą Donalda Trumpa

Kreml odrzuca oskarżenia o związki rosyjskich służb z ekipą Donalda Trumpa

Kreml odrzuca oskarżenia o związki rosyjskich służb z ekipą Donalda Trumpa. Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył, że tego typu doniesienia amerykańskich gazet „nie mają poparcia w faktach”.

Wcześniej dziennik “New York Times”, powołując się na źródła w administracji Białego Domu poinformował, że członkowie ekipy amerykańskiego prezydenta wielokrotnie kontaktowali się z funkcjonariuszami rosyjskiego wywiadu.
Krytycznie ocenił te doniesienia rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow oświadczył, że nie mają one potwierdzenia w faktach. -„Nie czytajcie porannych gazet – to nie jest moja fraza – ale nie wierzcie w to co podają gazety, bowiem dziś trudno odróżnić prawdę od fałszu” – dodał kremlowski rzecznik. Pieskow stwierdził, że amerykańskie media choć powołują się na pięć różnych źródeł, to żadnego z nich nie identyfikują. Z kolei rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa wyraziła opinię, że doniesienia o kontaktach ekipy Donalda Trumpa z Moskwą są elementem „wewnątrzamerykańskiej gry politycznej”, a rosyjscy dyplomaci nie zrobili niczego, co byłoby sprzeczne z codzienną praktyką. -„Oni realizowali tę pracę, która jest im przypisana nie tylko przez Moskwę, nie tylko jest tradycyjną, normalną praktyką dla dyplomatów wszystkich państw, ale jest również usankcjonowana wszystkimi międzynarodowymi konwencjami, które wskazują co i jak mogą robić dyplomaci” – oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Wcześniej część rosyjskich polityków, w tym deputowani Dumy Państwowej reprezentujący rządząca partię Jedna Rosja nazwali wydarzenia w Stanach Zjednoczonych „antyrosyjską histerią”.

Maciej Jastrzębski/Moskwa, Fot. Dreamstime.com



COMMENTS

WORDPRESS: 0