HomeMałopolskie

Kraków: Przywrócono widzenia w zakładzie karnym i areszcie śledczym. Ale o “intymniakach” więźniowie muszą zapomnieć

Kraków: Przywrócono widzenia w zakładzie karnym i areszcie śledczym. Ale o “intymniakach” więźniowie muszą zapomnieć

Kraków. W areszcie śledczym oraz zakładzie karnym w Nowej Hucie zostały przywrócone widzenia. Wyjątkiem są tzw. intymniaki czy mokre widzenia. Podczas tego typu spotkań więźniowie mogli pobyć ze swoimi drugimi połówkami sam na sam. Na takie widzenia osadzeni musieli zapracować. Z powodu pandemii koronawirusa nadal są jednak wstrzymane.

Z powodu pandemii koronawirusa od 17 marca br. widzenia w standardowej formie zostały wstrzymane we wszystkich polskich więzieniach. Osadzeni nie mogli się spotkać z bliskimi również w krakowskim areszcie śledczym oraz zakładzie karnym w Nowej Hucie. Więźniowie mogli kontaktować się ze swoimi rodzinami za pomocą komunikatora Skype. Od jakiegoś czasu widzenia zostały wznowione. Obowiązują jednak rygorystyczne zasady. Jak podkreśla kpt. Anna Czajczyk, rzecznik prasowy Służby Więziennej w Krakowie, w trosce o zdrowie funkcjonariuszy, osadzonych i ich rodzin, widzenia realizowane są z zachowaniem zasad sanitarnych oraz dystansu społecznego.

 

– Wprowadzono ograniczenia w postaci udzielania osadzonemu tylko jednego widzenia w miesiącu (za wyjątkiem widzeń z obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym), trwającego maksimum 60 minut i z udziałem tylko jednej osoby odwiedzającej, przy zachowaniu reżimu sanitarnego i zakazu kontaktu fizycznego – podkreśla kpt. Czajczyk. Dodaje, że osoby, udające się na widzenie, zobowiązane są posiadać maseczkę lub przyłbice lub inne środki ochronne do zakrywania ust i nosa. Dla więźniów szczególnie istotny jest zakaz kontaktu fizycznego, bowiem w związku z nim do odwołania zawieszono też tzw. intymniaki, znane również jako “mokre widzenia”. Tego typu spotkania stanowiły dla więźniów nagrodę.

 

Jak informuje Onet.pl, były dla więźniów zachętą do poprawy zachowania. W zamian za to osadzeni mogli spędzić z bliską osobą czas w oddzielnym pomieszczeniu bez obecności osoby dozorującej. Są nawet specjalne sale do takich widzeń, które przypominają zwykły, skromnie urządzony pokój. Jest w nich stół, krzesła, tapczan, a także naczynia i czajnik, by móc w nieco przyjemniejszych warunkach wypić herbatę z bliską osobą. Dla osadzonych “intymniaki” stanowiły jedyną okazję do fizycznego zbliżenia z partnerem czy partnerką, dlatego zyskały też miano “widzeń małżeńskich”.

 

Jak informuje Onet.pl, w takich pokojach nie ma zamontowanych kamer. Więźniowie muszą jeszcze poczekać na powrót tzw. intymniaków. – Z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne aktualnie zezwolenie na widzenie w oddzielnym pomieszczeniu, bez osoby dozorującej są wstrzymane w krakowskich jednostkach. Możliwość realizowania widzeń w standardowy sposób uzależniona jest od sytuacji epidemicznej w kraju – podkreśla kpt. Czajczyk.

 

aip

COMMENTS