Kraków. Prokurator żąda 25 lat więzienia dla kibola Cracovii za zabójstwo przy ul. Żywieckiej

Kraków. Prokurator żąda 25 lat więzienia dla kibola Cracovii za zabójstwo przy ul. Żywieckiej

Kary 25 lat więzienia zażądał prokurator dla Wojciecha L. ps. Wojtas oskarżonego od dokonanie zabójstwa kibica Wisły Kraków. Do tragedii doszło w czerwcu 2013 r. Mowy stron odbywają się za zamkniętymi drzwiami z uwagi na tajemnicę państwową. Sąd do 14 maja odroczył wydanie wyroku.

Sprawa dotyczy głośnej zbrodni, do której doszło pięć lat temu na ul. Żywieckiej. Ofiarą napaści padł 23-letni Łukasz D. sympatyk Wisły Kraków. Sprawca prawie odrąbał mu rękę maczetą. Krwotok był tak masywny, a obrażenia tak poważne, że pokrzywdzony zmarł. Świadek Dorota S. zeznała na rozprawie, że tamtego dnia przejeżdżała autem i zatrzymała się na widok rannego, który leżał na ulicy i krwawił .

 

– Myślałam, że to ofiara wypadku drogowego – nie kryła. Szybko okazało się że jest błędzie. Zakrwawiony ranny podczas udzielania mu pomocy wyznał, że to „Wojtas” odciął mu rękę maczetą. Kobieta faktycznie zauważyła, że kończyna chłopaka trzyma się tylko na skórze i jest obwiązana podkoszulkiem Udzieliła mu pomocy, a jej córka wezwała karetkę. Później zorientowała się, że zna pokrzywdzonego, bo 23-latek był rówieśnikiem jej syna, z którym chodził do szkoły podstawowej i gimnazjum. Chłopak zmarł z wykrwawienia. Ustalono, że sprawcą ataku jest Wojciech L. ps. Wojtas kibol Cracovii.

 

Niestety zdołał uciec do Wielkiej Brytanii. Wrócił do Polski w połowie 2017 r. i pojawił się w prokuraturze ze obrońcą. Krakowski sąd 18 września 2017 r. uchylił zastosowany jeszcze w 2013 r. areszt tymczasowy i zastosował wobec podejrzanego poręczenie w kwocie 80 tys. zł. Dostał też list żelazny chroniący go przed aresztowaniem do prawomocnego wyroku.Kibol przyznał się do udziału w zajściu, ale nie do zabójstwa. Na jednej z rozpraw przed sądem doszło do nieoczekiwanego zwrotu. Prokurator Aleksander Lipner złożył wniosek o odwołanie listu żelaznego oraz przepadek 80 tys. zł poręczenia majątkowego. Sąd się zgodził z tym wnioskiem. Okazało się, że Wojciech L. wybrał się do Grecji. Pseudokibice z Cracovii brali tam udział w zamieszkach. Policja dotarła do filmu, jaki nagrali w Atenach i umieścili w internecie kibole bojówki z Jude Gangu. 60 z nich było na miejscu i wzięło udział w zamieszkach.

 

Na filmie widać Wojciecha L., on jako jeden z nielicznych nie miał zamaskowanej twarzy. Oskarżony nie chciał mówić, czy wyjeżdżał za granicę, ale zapewniał, że nie brał udziału w żadnych zamieszkach. Sąd zgodził się z wnioskiem prokuratora i zauważył, że Wojciech L. nie zwracał się z prośbą o taki wyjazd. Odwołał mu więc list żelazny, zdecydował o przepadku 80 tys. zł poręczenia i aresztował. Wojciech L. na salę rozpraw wszedł wolny, ale wyszedł już w kajdankach. Przed zamknięciem przewodu sądowego prokurator przedłożył informację z policji, że pokrzywdzony nie był związany ze środowiskiem pseudokibiców Wisły i nie korzystał z darmowej wejściówki na stadion klubu.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0