HomeMałopolskie

Kraków. Ogromne zamieszanie w przedszkolach. Dyrektorzy: “nie mamy środków do dezynfekcji”

Kraków. Ogromne zamieszanie w przedszkolach. Dyrektorzy: “nie mamy środków do dezynfekcji”

Dyrektorzy niektórych samorządowych przedszkoli w Krakowie nie kryją, że nie są gotowi na ponowne przyjęcie dzieci. Brakuje im środków ochrony osobistej. Tymczasem urzędnicy zapowiadają, że Kraków najpierw otworzy żłobki, a potem przedszkola. Z kolei rząd przekonuje, że wspiera samorządy: do żłobków i klubów dziecięcych są przekazywane środki do dezynfekcji. A Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia twierdzi, że otwarcie placówek dla najmłodszych jest przedwczesne i ryzykowne.

29 kwietnia premier poinformował o możliwości wznowienia pracy żłobków i przedszkoli od 6 maja, ale kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa zostały pozostawione samorządom. Kraków planuje otworzyć żłobki samorządowe 11 maja. Z ostatniego dostępnego komunikatu magistratu wynika, że przygotowanie przedszkoli do ponownego przyjęcia dzieci potrwa dłużej. Skontaktowaliśmy się z kilkoma samorządowymi przedszkolami. Słyszymy, że ich dyrektorzy nie są gotowi na rychłe otwarcie swoich placówek.

– Cały czas przygotowujemy się do ponownego przyjęcia dzieci, ale mamy problemy z zakupieniem choćby bezdotykowych termometrów, które są trudno dostępne. Nie mamy też wystarczająco dużo środków czystości. A przecież po każdej zabawie dziecka zabawki trzeba będzie dezynfekować, takie są zalecenia – słyszymy w jednym z przedszkoli. Problem jest też z pracownikami, którzy mają powyżej 60 lat. – Zgodnie z wytycznymi nie powinniśmy ich dopuścić do pracy – dodaje pracownica jednej z placówek. Po chwili zaznacza, że nie ma zbyt wielu chętnych na powrót do przedszkola. – U nas zgłosiło się dziewięcioro dzieci, które mogłyby przyjść do placówki już od jutra. A podopiecznych mamy 71 – skwitowała. Dyrektorzy niechętnie wypowiadają się pod nazwiskiem. Jeden z nich w rozmowie z nami stwierdził, że nie jest w stanie na dzień dzisiejszy otworzyć przedszkola. – Nie mamy do tego warunków. Trzeba non stop wszystko dezynfekować, takie są zalecenia. Nie mamy na tyle środków do dezynfekcji – mówi nam dyrektor.

Brak też fartuchów z długimi rękawami i przyłbic. – Za bardzo nie ma czasu na pogaduszki, bo właśnie się przygotowujemy do otwarcia – usłyszeliśmy w innej z placówek. Zaniepokojone są również przedszkolanki. – Cały czas czekamy na konkretne wytyczne, pani dyrektor boi się otwierać przedszkole, brać odpowiedzialności za pracowników i dzieci. Dzieci nie będą się miały czym bawić, bo większość zabawek będzie trzeba pochować – tłumaczy jedna z przedszkolanek. Urzędnicy cały czas podkreślają, że bezpieczeństwo dzieci i personelu jest najważniejsze. – Dlatego Kraków poprosił sanepid o szczegółowe wytyczne, dotyczące organizacji opieki nad dziećmi. W tym czasie przedstawiciele żłobków samorządowych oraz przedszkoli kontaktują się telefonicznie i mailowo z rodzicami dzieci w celu ustalenia informacji, dotyczącej liczby maluchów, które potrzebują objęcia opieką w pierwszej kolejności – przekazują miejscy urzędnicy.

Kiedy miasto będzie mieć pewność, że placówki są gotowe i wszystkie kwestie dotyczące zasad bezpieczeństwa mogą być zachowane, znany będzie termin przyjęcia dzieci w poszczególnych żłobkach i przedszkolach. Jednocześnie prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zwrócił się do dyrektorów żłobków z prośbą o podjęcie intensywnych działań tak, aby te placówki mogły zostać otwarte 11 maja. – Ostateczna decyzja o otwarciu danego żłobka uzależniona jest jednak od tego, czy w placówce zostaną wdrożone wszystkie wytyczne GIS – mówią urzędnicy. Aktualnie 40 procent rodziców, korzystających z samorządowych żłobków, zadeklarowało, że gdy placówki się otworzą, powierzą im z powrotem swoje pociechy. – Żłobki samorządowe są wyposażone w środki czystości.

Zgodnie z wytycznymi GIS, we wszystkich gminnych żłobkach zostaną także wyznaczone pomieszczenia do izolacji – twierdzą w magistracie. Dłużej potrwa uruchomienie przedszkoli. – Przedszkola będą mogły zostać otwarte wówczas, gdy będziemy mogli zapewnić dzieciom bezpieczne i higieniczne warunki pobytu, a pracownikom odzież ochronną i środki ochrony osobistej – mówi zastępca prezydenta Krakowa Anna Korfel-Jasińska. Miasto zwróciło się do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z prośbą o przesłanie wytycznych i standardów, które powinny zostać spełnione przez przedszkola. – Poprosiliśmy też m.in. o informacje, dotyczące kwestii zapewnienia środków ochrony osobistej pracownikom przedszkoli – dodaje Korfel-Jasińska. Tymczasem w ostatnich godzinach Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało komunikat w sprawie tego, jak przygotować się do otwarcia żłobków i przedszkoli. – Otwarcie żłobka lub klubu dziecięcego to możliwość, a nie nakaz. Podyktowane jest to różną sytuacją w regionach oraz różnym stopniem przygotowania placówek do otwarcia. Organ prowadzący na podstawie dotychczasowych przepisów ogólnych może zamknąć wszystkie żłobki i przedszkola na swoim terenie – tłumaczy minister Marlena Maląg.

Jak zaznacza, rząd pomaga samorządom w realizacji ich zadań własnych, a do żłobków i klubów dziecięcych są przekazywane środki do dezynfekcji. Takie środki z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych przekazane zostały już wojewodom, a ci przekazują je do gmin. – Część województw, np. małopolskie, już rozwiozło środki do gmin, które następnie przekazują je do żłobków – mówi szefowa resortu rodziny. Czekamy na najnowsze informacje z Urzędu Miasta Krakowa, dotyczące otwarcia przedszkoli. Docierają do nas sygnały, że niektóre przedszkola mają być otwarte już od najbliższego poniedziałku (11 maja). Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do magistratu. Tymczasem Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia wystosowało apel do dyrektorów placówek, nauczycieli, wychowawców, burmistrzów, prezydentów i rodziców dzieci.

Przesłanie jest jasne: aby nie posyłać swoich pociech do żłobków i przedszkoli. “Powszechnie wiadomo, że zdecydowana większość dzieci to albo bezobjawowi nosiciele koronawirusa, albo bezobjawowi zakażeni. Powszechni roznosiciele. To pierwszy aspekt! Kolejne, również bardzo ważne, to: brak badań populacyjnych, które obrazowałyby, ilu tak naprawdę mamy zakażonych wśród naszych obywateli, ilu nosicieli, jaki jest poziom wytworzonych przeciwciał u ozdrowieńców! Ciągle za mało przeprowadzanych jest testów. Koronawirus i komplikacje, jakie może powodować, to nadal wielka niewiadoma! W takiej sytuacji otwarcie żłobków i przedszkoli, jest przedwczesne, ryzykowne i nieodpowiedzialne” – czytamy w oświadczeniu.

Poniżej przedstawiamy część wytycznych przeciwepidemicznych Głównego Inspektora Sanitarnego m.in. dla przedszkoli:

1. Jedna grupa dzieci powinna przebywać w wyznaczonej i stałej sali. 2. Do grupy przyporządkowani są ci sami opiekunowie. 3. W grupie może przebywać do 12 dzieci. 4. Minimalna przestrzeń do wypoczynku, zabawy i zajęć dla dzieci w sali nie może być mniejsza niż 4 metry kwadratowe na jedno dziecko i każdego opiekuna. 5. W sali, w której przebywa grupa, należy usunąć przedmioty i sprzęty, których nie można skutecznie uprać lub dezynfekować (np. pluszowe zabawki). Jeżeli do zajęć wykorzystywane są przybory sportowe (piłki, skakanki, obręcze itp.), należy je dokładnie czyścić i dezynfekować. 6. Dziecko nie powinno zabierać ze sobą do placówki i z placówki niepotrzebnych przedmiotów i zabawek. 7. Należy wietrzyć salę co najmniej raz na godzinę, w czasie przerwy, a w razie potrzeby także w czasie zajęć. 8. Należy zapewnić taką organizację pracy, która uniemożliwi stykanie się ze sobą poszczególnych grup dzieci 9. Opiekunowie powinni zachowywać dystans społeczny między sobą, w każdej przestrzeni podmiotu, wynoszący min. 1,5 m. 10. Personel kuchenny nie powinien kontaktować się z dziećmi oraz personelem opiekującym się dziećmi.

AIP

COMMENTS