Kraków. Miasto kupuje kościół za 24 mln zł. Kuria jest nim zainteresowana. Odkupi z bonifikatą?

Kraków. Miasto kupuje kościół za 24 mln zł. Kuria jest nim zainteresowana. Odkupi z bonifikatą?

Władze Krakowa zbliżają się finału wykupu terenów Wesołej od Szpitala Uniwersyteckiego (SU). Jednym z elementów transakcji jest zakup kościoła św. Łazarza przy ul. Kopernika, który znajduje się aktualnie jeszcze na terenach szpitalnych. Świątynia, wraz zespołem budynków zakonnych, kosztuje 24 mln zł. Jej odkupieniem zainteresowana jest kuria. Pytanie, czy za ceną rynkową, czy z 98-procentową bonifikatą.

Tereny opuszczane przez Szpital Uniwersytecki miasto wykupi za 280 mln zł. O tym, że władze miasta doszły do porozumienia ze szpitalem, jako pierwsi napisaliśmy na początku marca. Miasto za grunty i budynki zapłaci w 10 nieoprocentowanych rocznych ratach. Pierwszą jeszcze w tym roku. Umowa powinna być gotowa w czerwcu. Pozytywną opinię dała już komisja mienia Rady Miasta Krakowa. Za dwa tygodnie Wesołą zajmie się komisja budżetowa.

 

– Potem to już tylko kwestia zarządzenia prezydenta. My w czerwcu będziemy gotowi do przystąpienia do umowy – zaznacza Marta Witkowicz, dyrektor Wydziału Skarbu UMK. Okazuje się, że elementem wykupu Wesołej jest też Kościół Niepokalanego Poczęcia Panny Marii (teraz pod wezwaniem św. Łazarza). Opiekuje się nim Zgromadzenie Księży Misjonarzy. Jest on elementem starych budynków zakonnych, które służą SU – znajduje się tam m.in. zakład mikrobiologii. Cały kompleks zabudowań, wraz z działką, na której stoi, został wyceniony na 24 mln zł. Po co miastu kościół? Jak wyjaśnia Marta Witkowicz, szpital sprzedaje cały kompleks, którego elementem jest też świątynia. Nie było tutaj odstępstw. To rodzi zatem drugie pytanie: co miasto zrobi z świątynią w swoich zasobach? – Zainteresowanie jej przejęciem wyraziła już kuria krakowska. W tej sprawie napisał do nas metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski – dodaje Marta Witkowicz.

 

Zgodnie z prawem, miasto może sprzedać nieruchomość z przeznaczeniem na cele religijne z aż 98-procentową bonifikatą. Ale nie musi. Jak będzie w tym przypadku? – Złożę interpelację do prezydenta, aby miasto zamieniło nieruchomości, np. za park Jalu Kurka, który cały czas jest zamknięty dla mieszkańców, a należy do Kościoła – mówi Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta. Urzędnicy również nie wykluczają, że może dojść do zamiany nieruchomości. O konkretach na razie nie chcą mówić. Tak samo, czy będzie zastosowana wysoka bonifikata. Co do zamiany za Jalu Kurka, to urzędnicy zwracają uwagę, że jego właścicielem jest Zakon Salwatorianów, a zakony podlegają tylko Watykanowi, a nie lokalnej kurii.

 

Wykup Wesołej (to nazwa dawnej dzielnicy, na terenie której znajduje się SU) w ostatniej samorządowej kampanii wyborczej obiecywali Jacek Majchrowski, Małgorzata Wassermann i Łukasz Gibała. Gdy prezydent Majchrowski wygrał wybory, to pieniądze na wykup znalazły się w budżecie na rok 2019. Szpital Uniwersytecki potrzebuje pieniędzy na dokończenie nowej siedziby w Prokocimiu. Dlatego chce sprzedać swoje obiekty w centrum miasta. Mieszkańcy i aktywiści zaczęli apelować o wykup tych terenów, aby te nie padły łupem deweloperów i cały obszar nie został zabetonowany blokami lub biurowcami. Prezydent mieszkańców posłuchał i w połowie listopada, przy prezentacji projektu budżetu, zapowiedział, że miasto teren kupi.

 

Jeżeli transakcja dojdzie do skutku, w rękach gminy znajdą się m.in. budynki wzdłuż ulicy Kopernika, gdzie mieszczą się oddziały kardiologii, hematologii, endokrynologii czy nefrologii oraz niezabudowane działki wzdłuż ulicy Śniadeckich. Dla siebie lecznica zostawi jedynie kilka obiektów, m.in. ten zajmowany przez Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof. Na miejscu zostaną głównie medycy zapewniający opiekę pacjentom planowym i leczonym przewlekle z zakresu neurologii, medycyny paliatywnej, chirurgii jednego dnia, ortopedii, położnictwa i ginekologii, dermatologii czy okulistyki.

 

W przyszłości wszyscy mają jednak trafić do Prokocimia. Na konieczną rozbudowę nowego kompleksu szpitala planuje wykorzystać resztę kwoty zarobionej dzięki sprzedaży budynków po klinikach. O tym, że nieruchomości opuszczane przez placówki medyczne z powodzeniem mogą zyskać nowe życie i służyć mieszkańcom pokazują przykłady innych miast. W Słupsku w budynkach poszpitalnych swoje miejsce znalazła m.in. szkoła oraz placówka dla osób zmagających się z kryzysami psychicznymi, w Gorzowie Wielkopolskim po gruntownej modernizacji tego rodzaju obiektów powstały lokale usługowe i mieszkania, w Chojnicach siedziby miejskich bibliotek i lokalnych stowarzyszeń. W Krakowie pomysłu jak zagospodarować tereny poszpitalne, na razie nie ma.

 

 

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0