HomeMałopolskie

Kraków. Księgowa wyprowadziła miliony z prywatnej firmy. Kradła z powodu hazardu. Po mediacji uzgodniła dla siebie karę

Kraków. Księgowa wyprowadziła miliony z prywatnej firmy. Kradła z powodu hazardu. Po mediacji uzgodniła dla siebie karę

Sąd Okręgowy w Krakowie przystał na warunki kary jaką 47-letnia księgowa Joanna Z. uzgodniła z prokuratorem i pokrzywdzoną firmą odzieżową, z której zatrudniona tam kobieta wyprowadziła miliony złotych. Proces w tej sprawie zakończył się we wtorek (2 grudnia). Samo ogłoszenie wyroku sąd odroczył do czwartku.

Jak w kwietniu ub. roku 47-latkę zatrzymali funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością gospodarczą małopolskiej komendy. W krakowskiej prokuraturze okręgowej księgowej postawiono zarzut oszustwa na blisko 5,5 mln zł.

 

Okazało się, że z firmy wyprowadzała pieniądze przez kilka lat, od 2012 r. Twierdziła, że przeznaczyła je m.in. na spłatę długów hazardowych. Kobieta wprowadzała w błąd osoby w firmie, które miały uprawnienia do akceptowania przelewów bankowych. Pieniądze wyprowadzała ze spółki pod pozorem dokonywania płatności za usługi i dostawy od kontrahentów.

 

– Systematycznie informowała przełożonych, że powstał szereg zobowiązań na rzecz kontrahentów, wierzycieli czy też urzędów i trzeba je szybko uregulować. Potem przygotowywała przelewy z konta spółki pod fikcyjnymi tytułami, tyle że w miejsce rachunku wierzycieli bądź dostawców wpisywała numer swojego konta bankowego. W ten sposób wyprowadziła z firmy 5,4 mln zł – relacjonował Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji Decyzją sądu 17 kwietnia 2019 r. kobieta została tymczasowo aresztowana. Teraz odpowiadała już z wolnej stopy.

 

Przyznała się do winy, wyraziła skuchę – potwierdza jej obrońca mec. Szymon Goliński.

 

Zwraca uwagę, że sukcesem zakończyło się postępowanie mediacyjne między oskarżoną i pokrzywdzoną firmą. W podpisanej umowie obu stron znalazł się zapis, że kobieta zobowiązuje się zwrócić kwotę 4 mln 750 tys. 662 zł i 73 groszy. Prokurator Radosław Ledwoń dodaje, że Joanna Z. ma też do odbycia karę 2 lat i 9 miesięcy więzienia i obowiązek naprawienia szkody w kwocie, jaką precyzyjnie określono w umowie z pokrzywdzoną firmą. Sędzia Zygmunt Długogórski do czwartku odroczył ogłoszenie wyroku w tej sprawie, ale to już formalność, bo strony postępowania uzgodniły karę dla kobiety.

 

aip

COMMENTS