Kraków. Gang kiboli Cracovii i proces za obrót narkotykami. Kierowała nim poszukiwana listem gończym Magdalena Kralka

Kraków. Gang kiboli Cracovii i proces za obrót narkotykami. Kierowała nim poszukiwana listem gończym Magdalena Kralka

Do krakowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 20 członkom gangu kiboli Cracovii, którym – zdaniem śledczych – kierowała poszukiwana listem gończym Magdalena Kralka. Wśród oskarżonych są bracia Mariusz i Jakub Z. Pierwszy z nich ma zarzut kierowania grupą przestępczą, pozostali udziału w gangu, ale także pobicia, nielegalnego posiadania broni oraz prania brudnych pieniędzy.

 

Wzrost 172 centymetry, sylwetka szczupła, oczy zielone, włosy proste blond – tak w liście gończym policja opisuje Magdalenę Kralkę, ściganą za kierowanie gangiem kiboli Cracovii. Prokuratura czeka na jej wpadkę, ale póki co wysłała do krakowskiego sądu akt oskarżenia przeciwko 20 innym członkom tej narkotykowej grupy. Kralka prawdopodobnie ukrywa się poza Europą. Jej pełnomocnik nie udziela komentarzy, a policja potwierdza, że kobieta nadal jest poszukiwana. 32-latka ma zarzuty kierowania gangiem kiboli oraz handlu narkotykami. W grupie przestępczej działało kilkadziesiąt osób. Wśród nich członkowie bojówek pseudokibiców Cracovii.

 

Nie tylko handlowali narkotykami, ale również – jak informują śledczy – dopuszczali się „czynów przeciwko życiu i zdrowiu”. W ruch szły noże oraz maczety. Atakowali kiboli innych piłkarskich klubów, m.in. z Łodzi. Prokuratura Krajowa ustaliła, że członkowie gangu sprowadzili z Hiszpanii ok. 5,5 tony marihuany o czarnorynkowej wartości 88 mln zł, a także 120 kg kokainy (o wartości ok. 4,3 mln euro). Pieniądze z przestępczej działalności próbowali legalizować np. poprzez obrót nieruchomościami.

 

Wśród oskarżonych ostatnio przez prokuraturę są bracia Mariusz i Jakub Z. Pierwszy z nich ma zarzut kierowania gangiem kiboli, pozostali udziału w tej zorganizowanej grupie przestępczej, ale także pobicia, nielegalnego posiadania broni i prania brudnych pieniędzy. Gdy zatrzymano Mariusza Z., miał w mieszkaniu 410 tys. euro i 300 tys. zł. – W sumie to będzie ze 2 mln zł – nie krył oskarżony podczas jednej z rozpraw. Nie chciał powiedzieć, gdzie się dorobił takiej fortuny. – To jest przedmiotem innego śledztwa – opowiadał. Oficjalnie zarabiał 1500 zł jako zarządca nieruchomości w firmie. Mariusz Z. to prywatnie partner Kralki, która, gdy mężczyzna trafił za kratki, przejęła stery w gangu.

 

Z bratem i sześcioma innymi wspólnikami został aresztowany, bo brał udział w porwaniu mężczyzny i wymusił od niego 150 tys. zł okupu. Pokrzywdzony był przetrzymywany kilka godzin i torturowany. Sprawcy chcieli go ukarać, ponieważ zadeklarował chęć wyjścia z gangu i zerwania znajomości z trzeba braćmi Z. Wtedy ważną rolę w narkotykowym biznesie odgrywał jeszcze Adrian Z. ps. Zielony, ale podczas zatrzymania został zastrzelony przez policjantów, dlatego na ławie oskarżonych w sprawie porwania zasiedli tylko jego dwaj bracia: Mariusz i Jakub. Oni też teraz znaleźli się wśród oskarżonych o obrót narkotykami na dużą skalę. Do finału zmierza sprawa porwania dla okupu, ale nie jest jeszcze znana data rozpoczęcia procesu 20 oskarżonych. Wśród nich oprócz dwóch braci Z. jest Tigran P., Mariusz G., Dawid W. i Michał B., czyli czterech panów, którzy także brali udział w porwaniu dla okupu.

 

Warto jeszcze wspomnieć, że między oskarżonymi za narkotykowe przekręty znalazł się Mariusz M. ps Shogun. To bardzo znana postać w kręgach kiboli Cracovii. Przed laty był już skazany za kierowanie gangiem pseudokibiców i branie udziału w krwawych porachunkach. Dostał choćby pół roku więzienia za składanie fałszywych zeznań. Kara może nie jest surowa, ale była przełomowa, ponieważ po raz pierwszy krakowski sąd stwierdził, że ofiara porachunków ze środowiska pseudokibiców nie może opowiadać, co jej się podoba i decydować, co jest ważne dla organów ścigania, a co nie. Mariusz M. udawał, że nic nie wie na temat tego, kto go poranił maczetą. Twierdził, że sam sobie przypadkowo zadał rany na ciele. Przez jego postawę postępowanie zostało umorzone. – Oskarżony milczał na temat sprawców swojego pobicia. To niedopuszczalne chronienie interesów środowiska, z którego się wywodzi – nie kryła sędzia, skazując Shoguna.

 

Mariusz M. w przeszłości był też karany za nielegalne posiadanie broni i udział w skatowaniu sympatyka Wisły Kraków. Wśród oskarżonych członków gangu są też kobiety. Chodzi m.in. o Gabrielę S., która ma zarzut m.in. prania brudnych pieniędzy. Chodzi o kwotę blisko 3,9 mln złotych. Zdaniem śledczych pieniądze były inwestowane m.in. w działalność deweloperską. Gabrieli S., która od ponad roku przebywa w areszcie, i dwóch innych oskarżonych w tej sprawie, przed sądem będzie bronił mec. Maciej Burda. – Oskarżeni nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Szczegóły linii obrony zostaną wypracowane przed pierwszą rozprawą sądową – przekazał nam adwokat. Gabriela S. prywatnie była partnerką wcześniej wspomnianego Adriana Z., który został zastrzelony przez policyjnego antyterrorystę podczas próby zatrzymania. – Tak długi tymczasowy areszt dla samotnej matki uważam za swoją porażkę jako obrońcy – kwituje Burda.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0