HomeSport

Koszykówka. Marcin Gortat: Wizards to nie Golden State

Koszykówka. Marcin Gortat: Wizards to nie Golden State

Marcin Gortat zdobył 2 punkty i miał 7 zbiórek, a jego klub Washington Wizards na wyjeździe wygrał dwóch dogrywkach z Boston Celtics 125:124.

Jedyny Polak w NBA Marcin Gortat, przyznał że nie podjął jeszcze decyzji jak długo zamierza grać w lidze i zaznaczył że kontrakt z Washington Wizards kończy mu się w przyszłym roku.

“Na razie mam kontrakt jeszcze tylko na rok. To co ja chcę, a co będzie to są dwie różne rzeczy. Sytuacja w NBA się zmienia drastycznie i pozycja centra nie jest już taka pozycją poszukiwaną i potrzebną. Nie jestem też zawodnikiem, który rzuca za trzy. Dlatego moja rola się ogranicza do wielu innych rzeczy i myślą, że nadejdzie czas kiedy będzie trzeba zakończyć tę karierę. Na pewno nie będę zawodnikiem, który będzie grał kolejny rok i starał się uciułać kolejne pieniądze do swojej sportowej emerytury. Nie ma takiej potrzeby. W tym sezonie celujemy w play off, na razie jesteśmy jeszcze w play offach, ale to jeszcze za wcześnie aby coś powiedzieć. Moja sytuacja w NBA się zmienia i myślę, że kibiców to coraz mniej interesuje. W szczególności, że nie jesteśmy drużyną Golden State czy Houston, które wykręcają szalone wyniki. My gramy bardzo w kratkę i musimy poprawić się, musimy jeszcze podkręcić, żeby grać lepiej.”

Marcin Gortat przyznał też, że mimo iż jest kibicem piłkarskim to nie wybiera się na mistrzostwa świata do Rosji.

“Nie mam czasu na to i staram się uciec od tłumów ludzi, tłoku i korków, a myślę że w Rosji będzie jeden wielki bałagan. Dlatego tez nie zamierzam się wybrać na mistrzostwa. Liczę na to, że Polacy wyjdą z grupy. mamy trzy mecze, które jesteśmy w stanie wygrać. Powinniśmy być liderem tej grupy i miejmy nadzieję, że zajdziemy jak najdalej. Mecze na pewno będę oglądał… kto nie ogląda w Polsce?”

Washington Wizards w tym sezonie ligi NBA mają 39 zwycięstw i 30 porażek. W Konferencji Wschodniej zajmują piąte miejsce.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / J.Pachlowski / dm

COMMENTS