HomeŚwiat

Korea Płn. – zagraniczni korespondenci nie wpuszczeni na salę obrad kongresu partii Kim Dzong Una

Korea Płn. – zagraniczni korespondenci nie wpuszczeni na salę obrad kongresu partii Kim Dzong Una

Ekspert Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego, Rafał Ciastoń, uważa, że z kongresem północnokoreańskiej partii komunistycznej mogą się wiązać kolejne próby wojskowe. Zjazd Partii Pracy Korei odbywa się po raz pierwszy od 36 lat.
Jak mówi ekspert – kongres w Pjongjangu to wydarzenie bez wątpienia wyjątkowe. Należy się spodziewać, że będzie ono miało wyjątkową oprawę, czyli kolejne próby systemów rakietowych lub testy jądrowe. Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un, zdaniem eksperta, chce zaprezentować się jako prawdziwy lider i zdobyć uznanie w oczach społeczeństwa, choć w istocie nie jest mu ono niezbędne.
Zdaniem Rafała Ciastonia, po partyjnym kongresie możemy się spodziewać stanowczych oświadczeń. Na porządku dziennym są deklaracje Pjongjangu o tym, że jest w stanie wymazać wroga z powierzchni ziemi czy utopić Amerykę w morzu płomieni, ale pozostaje pytanie, ile mają one wspólnego z prawdą. Ekspert dodaje, że pozostaje to nierozstrzygnięte. Jego zdaniem, Korei Północnej nie udało się rozwinąć swojego potencjału militarnego, i póki co, będziemy mieli do czynienia ze straszeniem. Same deklaracje Pjongjangu są nie do końca wiarygodne, ale z roku na rok dystans, jaki dzieli Koreę Północną od dysponowania sprawną bronią atomową, coraz bardziej się zmniejsza.
Ekspert Centrum Studiów Polska-Azja, Nicolas Levi podkreśla, że kongres ma na celu legitymizować władzę Kim Dzong Una i potwierdzić przed społeczeństwem, że to partia rządzi w Korei Północnej. W ostatnim czasie można w tym kraju zaobserwować pewne zmiany polityczne i ekonomiczne – społeczeństwo ma dzięki handlowi do czynienia z zagranicą, pojawiają się też doniesienia o publicznym znieważaniu przywódcy kraju. Kongres ma przypomnieć że to partia nadal rządzi, musi ona jednak być lojalna wobec Kim Dzong Una – tak samo jak cały naród. Ekspert zwraca uwagę na partyjne komunikaty, zakazujące w czasie kongresu pogrzebów, ślubów i innych ceremonii. Jest to dla społeczeństwa sygnałem o dużym kalibrze wydarzenia i możliwości negatywnych konsekwencji w przypadku niesubordynacji.
Szczegóły zjazdu Partii Pracy Korei nie są znane. Pomimo zaproszenia do Pjongjangu kilku zagranicznych korespondentów, nie wpuszczono ich na salę obrad.

IAR/P.Pawełek/Siekaj

COMMENTS