Konieczna jest wspólna polsko-ukraińska edukacja historyczna o rzezi Wołyńskiej

Konieczna jest wspólna polsko-ukraińska edukacja historyczna o rzezi Wołyńskiej

Konieczna jest wspólna polsko-ukraińska edukacja historyczna o rzezi Wołyńskiej, mówią autorzy raportu o polityce historycznej Kijowa. 

Anna Dyner i Łukasz Jasina z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, podkreślają, że wiedza o dramatycznych wydarzeniach z lat 40-tych jest na Ukrainie niewielka. Ich zdaniem, może to być łatwo wykorzystane przez populistów a także Rosję próbującą wbić klin między Warszawę i Kijów i już określającą Ukrainę jako “banderostan”. Goście PR24 przypomnieli, że na Ukrainie silny jest mit narodowowyzwoleńczej walki UPA ze Związkiem Radzieckim, podczas gdy dla Polaków UPA oznacza rzeź na Kresach.

Łukasz Jasina, zauważył, że kwestie dotyczące rzezi wołyńskiej nie wyszły poza wąskie grono ukraińskich historyków i są tamtejszemu społeczeństwu nieznane. W tej sytuacji łatwo manipulować nastrojami społecznymi. W jego ocenie, Kijów kształtując swoją politykę historyczną nie zdawał sobie sprawy, jak mocny i negatywny wpływ będzie to miało na nastroje w Polsce i stosunki między naszymi krajami. Anna Dyner nie wyklucza, że unikanie poważnych debat historycznych i zaniechania edukacyjne mogą spowodować pojawienie się niechęci wobec pracujących w Polsce Ukraińców a także ich pracodawców.
Historycy szacują, że w latach 1943-1944 na Kresach Wschodnich zamordowano co najmniej 30 tysięcy Polaków. Według części badaczy, zginęło ich znacznie więcej. Ofiarami mordów dokonanych 74 lata temu przez ukraińskie nacjonalistyczne formacje byli nie tylko Polacy, lecz także Ukraińcy, Żydzi czy Ormianie. W sumie ofiar tego ludobójstwa mogło być około 200 tysięcy.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)PR24/kolodziejska/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0