Koalicja bojowników wspierana przez USA odbiła z rąk ISIS część miasta Manbidż

Koalicja bojowników wspierana przez USA odbiła z rąk ISIS część miasta Manbidż

ISIS poniosło w Syrii kolejną stratę. Sojusz kurdyjskich i syryjskich wojowników, który wspierają Stany Zjednoczone, zdobył większą część kluczowego miasta Manbidż – poinformowali aktywiści. Jednocześnie w tej samej prowincji toczą się walki pomiędzy rebelientami a siłami rządowymi w Aleppo.

 

Manbidż, który położony jest w prowincji Aleppo, na południe od tureckiej granicy, znajduje się pod kontrolą ISIS od ponad dwóch lat. Demokratyczne Siły Syrii – koalicja syryjskich rebeliantów i kurdyjskich wojowników – rozpoczęły kampanię na rzecz odbicia miasta w czerwcu. Sojuszowi pomaga amerykańska armia, która bombarduje pozycje tzw. Państwa Islamskiego. Po ciężkich walkach miasto zostało całkowicie odcięte od reszty kraju.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie poinformowało w sobotę, że koalicja odzyskała większą część miasta. Adnan Abu-Amjad, dowódca Demokratycznych Sił Syrii, powiedział, że jego siły “powoli zdobywają” Manbidź i odbili już 80 proc. miasta – podaje BBC. Manbidż jest połączony komunikacyjnie z samozwańczą stolicą ISIS, Rakką oraz częściami tureckiej granicy. Ma więc dla dżihadystów ważne znaczenie strategiczne. Drogami w miejście dostarczona jest m.in. broń dla wojowników.

W Manbidżu dalej trwają walki z resztkami oddziałów dżihadystów, którzy używają cywilów jako ludzkie tarcze – informuje BBC. Utrudnia to ofensywę rebeliantów. Abu-Amjad powiadomił, że w częściach miasta, które nadal są pod kontrolą ISIS znajduje się od 10 tys. do 25 tys. cywilów. Demokratyczne Siły Syrii zapewniają, że starają się, aby straty w ludziach byly jak najmniejsze. Od lipca w samych nalotach amerykańskich samolotów zginęły dziesiątki cywilów, w tym jedenaścioro dzieci.

Jednocześnie trwają walki w Aleppo w północno-zachodniej Syrii. Tutaj ścierają się ze sobą koalicja islamskich rebeliantów, m.in. z organizacji Front al-Nusra, z siłami rządowymi Baszszara al-Assada. Jak podaje Reuters, bojownicy od piątku szturmują bazę artylerii w północnym Aleppo, która znajduje się w rękach armii. Składowany jest w niej duży skład amunicji. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka powiadomiło, że islamiści zdobyli część bazy, jednak władze w Damaszku twierdzą, że odbiły atak i zabiły setki rebeliantów.

Sytuacja cywilów w Aleppo, którego części są kontrolowane przez rebeliantów, a inne przez syryjskich żołnierzy, jest dramatyczna. W dzielnicach oblężonych przez armię al-Assada, którą wspiera rosyjskie wojsko, znajduje się ponad 250 tys. ludzi, którzy są pozbawieni pomocy humanitarnej.

Aleksandra Gersz AIP



COMMENTS

WORDPRESS: 0