HomeMazowieckie

Kleszcze: Warszawa zagrożona? Sanepid wydał ostrzeżenie

Kleszcze: Warszawa zagrożona? Sanepid wydał ostrzeżenie

W roku 2018 doszło do 1 620 zachorowań na powodowaną przez kleszcze boreliozę. W pierwszym kwartale tego roku przypadków tej choroby było już ponad 300. Warszawski sanepid ostrzega przed miejscami, w których można natknąć się na kleszcze i podpowiada, jak z nimi walczyć. 

 

Kleszcze stanowią zagrożenie z uwagi na choroby, które przenoszą wraz ze swoją śliną lub wymiotami.Do najgroźniejszych należą oczywiście borelioza, wywoływana przez bakterie Borrelia burgdorferi. Pierwsze objawy choroby mogą przypominać te typowe dla grypy — gorączka, ból mięśni, osłabienie. Objawom towarzyszy charakterystyczny rumień o jasnym środku, zaczerwieniony na zewnątrz. Po okresie do 3 miesięcy objawy te ustępują. Kolejne niepokojące symptomy mogą wystąpić nawet po wielu latach od zakażenia. Chory może cierpieć z powodu poważnych powikłań neurologicznych. U części chorych występują zaburzenia czucia i porażenia nerwów obwodowych, zapalenie opon mózgowych, a nawet przewlekłe zapalenie stawów prowadzące do trwałego ich uszkodzenia.

 

Sanepid nie prowadzi badań kleszczy, ale aby sprawdzić, czy dany pasożyt nie przenosi choroby, możemy oddać go odpłatnie do prywatnego laboratorium, które zajmuje się wykonywaniem tego rodzaju badań. W siedzibie Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej w Warszawie przy ul. Żelazna 79 wykonywane są natomiast badania krwi, które mogą wykryć chorobę. Warszawski Sanepid wykonuje następujące badania: badanie przesiewowe w kierunku przeciwciał przeciwko Borrelia burgdorferi (wywołującej boreliozę)

 

 

    • swoiste IgM w surowicy (metoda ELISA) pojawiają się we krwi po 3–4 tyg. od zakażenia (szczyt: 6–8 tyg.), koszt badania: 50 zł

 

    • swoiste IgG (metoda ELISA) wykrywalne po 6–8 tyg. od zakażenia, koszt badania: 50 zł

 

    • 2. test potwierdzenia metodą Western Blot (koszt badania: 75 zł)

 

 

Koszt pobrania próbki krwi do badania wynosi 7 złotych, a badanie wykonywane jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:00 do 11:00. Szczegółowe informacje na temat badania można uzyskać pod nr telefonu (22) 432 10 21.

 

Kleszcze to jednak nie tylko zagrożenie w postaci boreliozy. Oprócz niej kleszcze mogą zarazić nas kilkoma różnymi typami gorączki, łącznie z tą krwotoczną, Pajęczaki te mogą przenosić szereg pasożytów i drobnoustrojów. Ssąc krew, kleszcz wstrzykuje w ciało żywiciela ślinę, w której znajdować się mogą wirusy, pierwotniaki czy bakterie. Część z objawów bywa mylona z objawami innych chorób, dlatego bardzo ważne jest, by odpowiednio wcześnie wykryć potencjalne zagrożenie. Jeśli zaobserwujemy wkłucie odpowiednio wcześnie, do naszej krwi nie zdążą przedostać się chorobotwórcze bakterie i pierwotniaki. Jeśli jednak do zakażenia dojdzie, możliwe będzie połączenie towarzyszących nam objawów z atakiem kleszcza i właściwie zdiagnozowanie choroby.

 

Do tej pory miejscami, gdzie kleszcze występowały najczęściej były województwa podlaskie, mazursko – warmińskie , dolnośląskie, małopolskie, ale od jakiegoś czasu obserwujemy wzmożoną ilość tych pasożytów m.in. na Mazowszu. W stolicy na spotkanie z tymi pajęczakami narażamy się szczególnie w kilku miejscach. Należą do nich Las Bemowo, Ogród Zoologiczny, Las Bielański, Las Młociny, Las Kabacki, Las Kawęczyn, Kampinoski Park Narodowy. Oczywiście, nie oznacza to, że to jedyne miejsca, gdzie jesteśmy narażeni na kontakt z kleszczami. Mogą one bytować niemal wszędzie — w parkach, na skwerach, terenach zielonych.

 

Wybierając się do lasu, parku, lub na łąkę, ubierzmy się zakrywając kończyny. Pomocne będą spodnie z długimi nogawkami oraz koszule lub bluzy z długim rękawem. Jeśli to możliwe wybierzmy także nakrycie głowy. Pomocne będą także zakryte buty. Kleszcze w skórze najłatwiej zadomowią się w miejscach, gdzie nie często spoglądamy: za uchem, w pachwinach, na zdjęciach kończyn, pod pachą czy we włosach. Często pasożyty znaleźć można w okolicy ścięgna Achillesa lub Miejsca te warto obserwować szczególnie starannie po przyjściu z wycieczki do lasu czy parku. Kleszcze odstraszyć możemy także dostępnymi na rynku repelentami, czyli środkami, którymi spryskujemy ubranie oraz ciało. Należą do nich środki zawierające dietylotoluamid (DEET), który rozpyla się na ubranie i odsłoniętą skórę z wyjątkiem twarzy lub PERMETRYNA, którą spryskuje się tylko ubranie. Substancje te znajdziemy w popularnych preparatach dostępnych na rynku bez recepty.

 

Kleszczy nigdy nie usuwamy z pomocą masła, benzyny czy alkoholu. Takie działanie może spowodować wymioty u pasożyta i wstrzyknięcie do krwi szkodliwych substancji. Kleszcza usuwamy ze skóry specjalną pęsetą, chwytając pasożyta tuż przy powierzchni skóry, w taki sposób, aby nie pozostawić w skórze ani kawałka zwierzęcia. Kleszcza wyciągać należy delikatnie, ale stanowczym ruchem, w kierunku przeciwnym do wkłucia. Po wyciągnięciu upewnijmy się, że w skórze nie pozostały fragmenty pasożyta, np. głowa. Kleszcza nie usuwamy rękami, nie wykręcamy go, nie łapiemy za część brzuszną.

 

aip

COMMENTS