"> Katowicki rynek jak Teneryfa - tylko drinków brak... - wiadomosci.com

Katowicki rynek jak Teneryfa – tylko drinków brak…

Katowicki rynek jak Teneryfa – tylko drinków brak…

Na rynku w Katowicach niczym na plaży pod palmami. Piasku brak, są za to palmy, leżaki i woda. Tylko czy wolno wpuszczać do niej dzieci?

Nowy rynek w Katowicach w ostatnich dniach przyciąga tłumy katowiczan, studentów, ale również tych, którzy w stolicy aglomeracji są przejazdem. W słoneczne dni na leżakach i ławkach wokół trudno o wolne miejsce, młodzi siadają na soczyście zielonej trawie rozwiniętej z rolki, starsi chwalą leżaki z betonu.

Dzieci natomiast największą frajdę mają ze sztucznej Rawy – fontanny o płytkiej, ale szerokiej niecce, którą wybudowano na śladzie płynącej pod rynkiem rzeki. To właśnie nad nią znajdują się betonowe leżaki oraz cztery palmy przywiezione z gliwickiej Palmiarni Miejskiej, a tuż obok jest park z platanami oraz plac zabaw dla dzieci.

Zdjęcia tego właśnie fragmentu rynku w ostatnich dniach stały się hitem internetu. Jedni nie wierzyli w palmy, inni, że miejsce to wygląda w końcu atrakcyjnie i że nareszcie – po latach przebudowy – wypełniło się ludźmi.

Pojawiały się jednak i głosy oburzenia, czemu w fontannie kąpią się dzieci. Czy powinny wchodzić do wody, zapytaliśmy w Zakładzie Zieleni Miejskiej, który opiekuje się miejskimi fontannami w Katowicach. – Zakazu nie ma, ale rodzicom raczej bym nie polecał wpuszczać do fontanny dzieci – mówi Mieczysław Wołosz, dyrektor ZZM. Powód? Taki sam jak w większości miast, w których znajdują się fontanny: nie ma pewności, w jakim stanie jest woda, bo nie wiadomo, kto do niej wchodził. A nasi Czytelnicy zwracają uwagę, że wieczorami myją się w niej bezdomni. O sprawie słyszał również dyrektor Wołosz.

– To miejsce ogólnodostępne, zdarza się, choć strażnicy miejscy starają się ich przeganiać, że w niecce myją się bezdomni – przyznaje. Dlatego strażnicy na placu pojawiają się zarówno w ciągu dnia, jak i po zmroku. – To miejsce ma lepszą ochronę niż niejeden pomnik.

Aktualnie dwóch strażników miejskich pełni tam całodobową służbę, niczym wojsko przy Grobie Nieznanego Żołnierza – zauważa pani Ewa na naszym profilu na portalu społecznościowym. Ablucje bezdomnych to jedyne – jak twierdzi Wołosz – co winno odstraszać przed kąpielą w sztucznej Rawie.

– Chemia jest w niej jak w basenach, więc to nie problem, są też filtry, które zatrzymują brud i śmieci – wyjaśnia Wołosz. Dodatkowo służby będą wymieniać wodę w niecce raz w miesiącu. Teraz planują zrobić to w przyszłym tygodniu. – Czekamy na lekkie ochłodzenie – dodaje Wołosz.

 

TS/Justyna Przybytek (aip), Fot. Twitter



COMMENTS

WORDPRESS: 0