HomeSport

Kadrowicze Nawałki oszczędzają siły na Mistrzostwa Europy?

Kadrowicze Nawałki oszczędzają siły na Mistrzostwa Europy?

Weekendowe występy zawodników, którym najbliżej do reprezentacji na Mistrzostwa Europy we Francji, raczej nie zachwyciły. Nasi bramkarze wyjmowali piłkę z siatki co najmniej po trzy razy, nie popisał się też Robert Lewandowski. Na plus ostatnie spotkanie mogą zaliczyć za to Maciej Rybus, Filip Starzyński i Thiago Cionek.

Bramkarze

To nie był najlepszy weekend dla golkiperów, którzy mają największe szanse na wyjazd do Francji. Artur Boruc (Bournemouth) w meczu z Chelsea wyciągał piłkę z siatki czterokrotnie, tyle samo razy co Łukasz Fabiański (Swansea) z Leicester. Przemysław Tytoń (VfB Stuttgart) dał się pokonać piłkarzom Borussii Dortmund trzy razy. Przy drugiej bramce popełnił błąd, ale kilka razy ratował kolegów przed wyższą porażką. Pozytywna informacja jest taka, że wszyscy grają regularnie. W poniedziałek szansę na pokazanie się selekcjonerowi z dobrej strony ma Wojciech Szczęsny, którego Roma zagra z Napoli.

Obrońcy
Wiele emocji w sobotnim meczu Tereka Grozny z Rubinem Kazań przeżył Maciej Rybus. Adam Nawałka widzi go na pozycji lewego obrońcy, w klubie tym razem zagrał na skrzydle. I strzelił jedynego gola spotkania przytomnie przejmując piłkę w polu karnym i mijając bramkarza. Wcześniej „Rybka” mógł mieć do siebie pretensje po tym, jak nie wykorzystał rzutu karnego w 32. minucie. W drugiej połowie były gracz Legii opuścił boisko z powodu kontuzji.
Powody do zadowolenia może mieć też Thiago Cionek, który po raz drugi w tym roku zagrał w pierwszym składzie Palermo. Jego zespół pokonał Frosinone 2:0, a urodzony w Brazylii stoper zaliczył asystę przy drugim golu i został upomniany żółtą kartką. Gorszą niedzielę miał Kamil Glik, którego Torino przegrało drugi mecz z rzędu, tym razem z Sassuolo (1:3). Z kolei w Serie B Bartosz Salamon zaczął mecz Cagliari z Virtusem Lanciano (1:1) na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku po przerwie. Grał na tyle skutecznie, że goście drugiego gola już nie strzelili. Po dwóch ligowych meczach przerwy do składu Borussii wrócił Łukasz Piszczek. Rozegrał 90 minut w meczu ze Stuttgartem. Pełne spotkania zaliczyli też kadrowicze z naszej rodzimej Bundesligi, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk (4:0 Legii z Cracovią) i Jakub Wawrzyniak (Piast – Lechia 3:0).

Pomocnicy

Tym razem bez „przygód” mecz zakończył Grzegorz Krychowiak W środę bramką samobójczą przyczynił się do porażki Sevilli z Gijon (1:2). Cztery dni później zagrał już bez zarzutu, a jego zespół wygrał w derbach z Betisem 2:0. Krychowiak trafił nawet do siatki (tej właściwej), ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Niesłusznie. Nasi pozostali stranieri grający w drugiej linii swoje mecze mają jeszcze przed sobą. Hellas Verona (Paweł Wszołek) gra z Milanem w poniedziałek o 17., a Empoli (Piotr Zieliński) z Carpi dwie godziny później. Z kolei mecze Fiorentiny Jakuba Błaszczykowskiego z Juventusem i Stade Rennais Kamila Grosickiego przeciwko Monaco odbyły się w niedzielę późnym wieczorem.

Formą znów błysnął za to Filip Starzyński, któremu Nawałka dał szansę w ostatnim spotkaniu kadry z Finlandią (pomocnik zdobył w tym meczu bramkę). W piątkowym spotkaniu przeciwko Ruchowi Chorzów zawodnik wypożyczony do Zagłębia Lubin zaliczył dwie asysty. Łącznie w 12. występach dla Miedziowych Starzyński zaliczył już siedem ostatnich podań. W konfrontacji Ariela Borysiuka i Tomasza Jodłowca (Legia) z Bartoszem Kapustką (Cracovia) górą zdecydowanie byli zawodnicy wicemistrza Polski, przy których 19-letni „Kapi” sobie nie pograł. Na uwagę zasługuje powrót na boisko Jodłowca, który od ostatniego zgrupowania kadry narzekał na kontuzję. Wielkiego meczu nie zagrał też Karol Linetty, który w spotkaniu Lecha z Pogonią nie radził sobie jako defensywny pomocnik. Przegrał walkę o środek pola i trener Jan Urban zdjął go z boiska kwadrans przed końcem spotkania, które bezbarwny zespół Kolejorza przegrał 0:1.
Napastnicy

W niedzielę minęły trzy lata od meczu, w którym Robert Lewandowski zachwycił cały piłkarski świat strzelając cztery gole Realowi Madryt. Dzień wcześniej w ligowym spotkaniu z Herthą Berlin kapitan reprezentacji Polski nie nawiązał do tego osiągnięcia. Stoperzy rywali skutecznie obrzydzili mu życie, a w zwycięstwie 2:0 „Lewy” nie miał wielkiego udziału. Większość mediów wystawiła Polakowi notę „4” w skali 1-6, gdzie „1” to „klasa światowa”, a „6” – „występ poniżej krytyki”. Nie błysnął też Łukasz Teodorczyk, który cały mecz Dynama Kijów z Worsklą Połtawa spędził na ławce rezerwowych. Do 1 maja wolne ma Arkadiusz Milik. Ajax kolejkę ligową rozegrał w środku tygodnia. Wygrał 2:0 z Heerenveen, a autorem obu trafień (jedno padło po rzucie karnym) był polski napastnik. Łącznie ma już na koncie 21 goli w tym sezonie Eredivisie. Nic dziwnego, że interesują się nim coraz mocniejsze kluby. Według serwisu goal.com z agentem Milika mieli się ostatnio spotkać przedstawiciele Interu Mediolan. Włoskie media spekulują, że Polak może kosztować około 15 milionów euro.

 

COMMENTS