HomeSport

Juventus ze Szczęsnym lepszy od Dynama Kijów Kędziory

Juventus ze Szczęsnym lepszy od Dynama Kijów Kędziory

Juventus Turyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce pokonał w Kijowie Dynamo 2:0 w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Obie bramki zdobył hiszpański napastnik Alvaro Morata. W ekipie gospodarzy cały mecz rozegrał obrońca Tomasz Kędziora.

 

“Stara Dama” poleciała na Ukrainę bez swojego najlepszego strzelca Cristiano Ronaldo. Portugalczyk, podobnie jak amerykański pomocnik Weston McKennie, miał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa i obaj przebywają na domowej kwarantannie.

 

To jednak nie przeszkodziło mistrzowi Włoch w odniesieniu zwycięstwa w pierwszym meczu nowego sezonu Champions League.

 

Szczęsny miał kilka dobrych interwencji, szczególnie zaimponował w doliczonym czasie gry, kiedy obronił groźne uderzenie Serhija Sydorczuka z 30 metrów. To właśnie w drugiej połowie działo się znacznie więcej niż w pierwszej.

 

Tuż po przerwie kibice Juve mocno się ożywili, bo doskonałą akcję przeprowadzili Dejan Kulusevski i Aaron Ramsey. Drugi z nich przyjął piłkę w polu karnym, ale nie zdecydował się na strzał. Podał ją piętą do Kulusevskiego, który uderzył mocno na bramkę, ale doskonale zareagował golkiper gospodarzy. Piłka wróciła jedna wprost pod nogi Moraty, a ten z bliższej odległości umieścił ją w siatce.

 

Po raz drugi udało mu się to w 84. minucie, ale tym razem oszukał bramkarza strzałem głową. Asystował Juan Cuadrado.

 

Juventus zasłużenie wygrał 2:0, a w następnej kolejce zmierzy się u siebie z Barceloną. Dynamo pojedzie na Węgry, gdzie czeka piłkarzy mecz z Ferencvarosi Budapeszt.

 

O dużym szczęściu może mówić Club Brugge. Belgijski zespół poleciał do Rosji na spotkanie z Zenitem St. Petersburg mocno osłabiony. Z powodu pozytywnych testów na obecność koronawirusa w kraju zostało trzech podstawowych zawodników, w tym pierwszy bramkarz Simon Mignolet.

 

W tym meczu padły trzy bramki, wszystkie po przerwie. Każda z nich była udziałem graczy Brugge, ale ekipa z Brukseli zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w doliczonym czasie gry. Po 90 minutach był remis 1:1, po trafieniu Nigeryjczyka Emmanuele Bonaventure i samobójczym golu Amerykanina Ethana Horvatha. Bohaterem gości okazał się 19-letni Belg Charles De Ketelaere, który w 93. minucie spotkania świetnie odnalazł się w polu karnym i zapewnił swojemu klubowi zwycięstwo.

 

W grupie F grają jeszcze Lazio Rzym i Borussia Dortmund. (PAP)

COMMENTS