Intercity odbija się od dna

Intercity odbija się od dna

PKP Intercity przewiozło w ubiegłym roku 7,3 mln pasażerów więcej niż w 2015. Prawie 30-procentowy wzrost odnotowano na trasie Wrocław-Opole-Warszawa.

Po raz pierwszy od lat spółka PKP Intercity wypracowała zysk – 47 mln zł. Dla porównania w 2015 roku strata wyniosła 56,8 mln zł. Dobry wynik finansowy to skutek m.in. tego, że w ubiegłym roku pociągi Intercity przewiozły 38,5 mln pasażerów, o 7,3 mln więcej niż rok wcześniej. – Wzrosty liczby podróżnych były widoczne na niemal wszystkich trasach – mówi Cezary Nowak z PKP Intercity. – Najwięcej, bo 208 procent pomiędzy Białymstokiem a Warszawą, 135 proc. pomiędzy Olsztynem a Warszawą, na trzecim miejscu jest trasa Warszawa-Opole-Wrocław ze wzrostem 28 proc. Wzrost liczby pasażerów na tej ostatniej jest przede wszystkim wynikiem remontu torów pomiędzy Opolem, Częstochową i Koniecpolem, co skróciło podróż z Wrocławia do Warszawy do 3,5 godziny, a z Opola do niecałych trzech. Zakończona dwa lata temu inwestycja kosztowała ponad 500 mln zł i była współfinansowana przez Unię Europejską. Udało się praktycznie od nowa wybudować całą kolejową infrastrukturę o długości około 150 kilometrów. Wyremontowano też blisko 130 wiaduktów, mostów i przepustów oraz ponad 75 przejazdów kolejowo-drogowych. Po wyremontowanych torach jeżdżą m.in. składy pendolino. Aby utrzymać rosnący trend w przewozach PKP Intercity zainwestuje do 2020 roku kolejne 2,5 mld zł, przede wszystkim w tabor. Plan zakłada modernizację 455 wagonów i zakup 55 nowych. Dodatkowo przewoźnik kupi 40 lokomotyw – 30 elektrycznych i 10 spalinowo-elektrycznych, a kolejnych 20 elektrycznych maszyn serii EU/EP07 zostanie przystosowana do prędkości 160 km/h.

red. aip, Fot. Grzegorz Janas



COMMENTS

WORDPRESS: 0