Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę jaj sprzedawanych w sklepach. Wyniki? Kiepskie

Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę jaj sprzedawanych w sklepach. Wyniki? Kiepskie

Ukrywanie informacji, że jaja są od kur z chowu klatkowego, grafiki sugerujące, że kury biegają pod gołym niebem, gdy tak nie jest, zawyżanie klasy wagowej jaj. To najcięższe grzechy sprzedawców wykryte ostatnio przez Inspekcję Handlową.

Raport z kontroli jaj przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową, tuż przed Wielkanocą opublikował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie bez powodu akurat teraz, bo jak wiadomo to akurat jajka są w te święta najbardziej “chodliwym” towarem na polskich stołach. Pod lupę kontrolerów poszło w sumie 530 partii jaj kurzych i przepiórczych w 164 sklepach i hurtowniach. Nieprawidłowości stwierdzono w 62 placówkach.

 

– Inspekcja Handlowa zakwestionowała łącznie 104 partie jaj , a więc 19,6 proc. z wszystkich sprawdzanych – informuje biuro prasowe UOKiK. Wykryto m.in. oznakowanie jaj z chowu klatkowego nazwą „Świeże Wiejskie Jaja”, brak dokumentacji potwierdzającej deklarację o karmieniu kur niosek paszami wielozbożowymi, brak kodu zakładu pakowania oraz daty minimalnej trwałości, oznakowanie informacją “jaja wspomagają pracę mózgu, poprawiają pamięć i dbają o nasz wzrok”, oznakowanie jednej partii jaj jako produktu rolnictwa ekologicznego w przypadku gdy producent nie poddał się certyfikacji. Kontrola wykazała też, że 10 proc. partii jaj kwalifikowało się do niższej kategorii wagowej, niż wynikało to z informacji podanej na opakowaniu.

 

– Jaja oznaczone literami XL powinny ważyć co najmniej 73 g, L – 63-72 g, M – 53-62 g, S – poniżej 53 g – wskazuje UOKiK. – Tymczasem 50 proc. jaj w partii zadeklarowanej jako L – duże posiadało masę odpowiadającą klasie M – średnie, a 45 proc. jaj w partii zadeklarowanej jako L – duże posiadało masę odpowiadającą niższej klasie wagowej M i S.

 

Od normy odbiegała też jakość ponad połowy sprawdzonych jaj. Jedną partię jaj zakwestionowano jeszcze w kontrolowanej placówce, ponieważ w miejscu ich ekspozycji stwierdzono obcy, intensywny i nieprzyjemny zapach. Pozostałe partie kwestionowano na podstawie wyników badań próbek ocenionych w laboratorium. W ofercie 4 skontrolowanych placówek stwierdzono jaja przeterminowane. Posypały się kary. Ustalenia z kontroli dały podstawę do wydania 44 decyzji o wymierzeniu kar pieniężnych przedsiębiorcom, którzy wprowadzili do obrotu jaja nieodpowiadające przepisom o jakości handlowej, w tym 20 decyzji dotyczących zafałszowania. Łączna kwota kar wyniosła 41,1 tys. zł.

 

Nałożono też 8 mandatów karnych na łączną kwotę 3,9 tys. zł za popełnienie wykroczeń polegających m.in. na wprowadzeniu do obrotu jaj przeterminowanych Na co uważać, żeby nie dać się zrobić w jajo przy zakupie jajek? Warto np. pamiętać, że szata graficzna opakowania często bywa myląca. I to, że widzimy na niej wieś, czy kurę, radośnie skubiącą trawę, nie oznacza wcale, że to właśnie od niej pochodzi produkt, który wkładamy do koszyka.

 

– Jaja kupione w sklepie powinny mieć na skorupce kod producenta poprzedzony cyfrą oznaczającą metodę chowu. Cyfra 0 oznacza chów ekologiczny, 1 to chów na wolnym wybiegu, 2 to ściółkowy, a 3 to klatkowy- podpowiada UOKiK.

 

Zwracajmy też uwagę na inne obowiązkowe informacje, które muszą być dostępne dla konsumentów niezależnie od tego, czy jaja są opakowane czy sprzedawane na sztuki: data minimalnej trwałości, metoda chowu kur. Wyjaśnienie kodu musi być umieszczone na opakowaniu lub na widocznej wywieszce.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0