HomePOLSKAZachodniopomorskie

Hazard kwitnie “pod nadzorem”

Hazard kwitnie “pod nadzorem”

Nielegalna gra na automacie przy okazji zakupów? Czemu by nie. Przedsiębiorca prowadzący sklep spożywczy w centrum Szczecina zadbał o swoich klientów.

Nowelizacja ustawy o grach hazardowych wprowadziła drakońskie kary, co nie znaczy, że gry hazardowe zostały wyeliminowane z naszego rynku. Nowo utworzona Izba Administracji Skarbowej ostro działa w tym temacie i co rusz likwiduje miejsca, gdzie automaty do gier jak stały, tak stoją. W Szczecinie zrobiono “nalot” na sklep spożywczy w centrum miasta. Była to już druga kontrola w tym miejscu. Zarekwirowano dwa nielegalne automaty do gier hazardowych.

– Jak widać przedsiębiorcy nie odstraszyły nawet drakońskie kary wprowadzone przez nowelizację ustawy – komentuje ten fakt Małgorzata Brzoza, rzecznik prasowy IAS. Od rozpoczęcia w kwietniu Akcji Pasaż funkcjonariusze zlikwidowali kilkanaście nielegalnych punktów urządzania gier wyłączając z użytkowania kilkadziesiąt automatów. Nie tylko region szczeciński jest w strefie działań. Ostatnio skutki interwencji widać było w Sławnie i w Wałczu. – Sześć nielegalnych automatów do gry, w tym dwa tak zwane kioski internetowe typu CSANI zatrzymali funkcjonariusze zachodniopomorskiej KAS we współpracy z funkcjonariuszami policji w Sławnie i w Wałczu – mówi Małgorzata Brzoza. Automaty typu CSANI wykorzystywane były w kontenerze znajdującym się przy sklepie spożywczym działającym w jednej ze wsi w powiatu sławieńskiego. Natomiast w Wałczu zatrzymano cztery automaty do gry w specjalnie do tego przygotowanym lokalu.

Również w Świdwinie natrafiono na gry w punkcie pod znamienną nazwą “Vegas”. Tu zatrzymano trzy quizomaty znoszące “złote jajka”, ale nie dla grających a właściciela. Zgodnie z obowiązującą ustawą o grach hazardowych grzywna może wynieść do 720 stawek dziennych, właściciel może być też skazany na trzy lata więzienia bądź urząd może nałożyć te dwie kary łącznie. Podczas kontroli w terenie trafiono też na inny przejaw pomysłowości. Zatrzymano podejrzany samochód dostawczy. W środku zamontowane były dwa pojemniki typu Mauser wypełnione nielegalnym paliwem. Zatrzymano łącznie 1450 litrów oleju żeglugowego. Jak nas zapewnili funkcjonariusze, sprawa ma charakter rozwojowy. – Należy pamiętać, że wykorzystywanie nielegalnego paliwa, które zostanie stwierdzone nawet podczas rutynowej kontroli drogowej skutkuje mandatem i koniecznością zapłacenia podatku akcyzowego, którego nie zapłacił “sprzedawca” – ostrzega Małgorzata Brzoza.

Marek Rudnicki/aip, Fot. Dreamstime.com

COMMENTS