HomeKultura

Grób Kazimierza Kutza zniknie z cmentarza w Katowicach?

Grób Kazimierza Kutza zniknie z cmentarza w Katowicach?

Grób Kazimierza Kutza zniknie z cmentarza w Katowicach? – Nie zostawię go chyba w miejscu, w którym nikt go nie chce – powiedziała wdowa po reżyserze w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”. Iwona Świętochowska zareagowała tak na wiadomość, że Muzeum Śląskie nie zrealizuje w tej chwili wystawy o jej zmarłym mężu. Wcześniej w Katowicach zniszczony został grób Mistrza.

Iwona Świętochowska, wdowa po Kazimierzu Kucu, powiedziała w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że rozważa zabranie ciała reżysera z cmentarza przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach.

 

– Nie zostawię go chyba w miejscu, w którym nikt go nie chce. Odnoszę wrażenie, że to tylko ja chciałam, żeby wrócił na Śląsk – uważa Świętochowska. Tak ostra reakcja to efekt decyzji Muzeum Śląskiego, które nie chce zorganizować wystawy poświęconej Mistrzowi. Wdowa przekazała placówce m.in. biurko, przy którym pracował jej mąż, oraz jego ulubioną lampę. Za to kolekcja książek trafiła do Biblioteki Śląskiej.

 

– Muzeum Śląskie planowało umieścić pamiątki po Kutzu w jednym z remontowanych obecnie obiektów. Do tego czasu złożono je w magazynie. Nowa dyrekcja z tych uzgodnień się wycofała – czytamy na łamach GW. Samo muzeum tłumaczy, że gabinet Kutza miał zostać urządzony w budynku, który jeszcze nie doczekał się rewitalizacji i nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

 

Przypomnijmy, że nie jest to pierwsza przykra sytuacja, z którą na Śląsku musi mierzyć się Iwona Świętochowska. W połowie lutego pisaliśmy w DZ o zniszczeniu płyty nagrobnej Kazimierza Kutza na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach.

 

Nieznany dotąd sprawca ostrym narzędziem wydrapał na nagrobku wybitnego reżysera krzyż. – To jest brak szacunku do miejsca spoczynku. Nie po to pochowałam mojego męża w Katowicach, by teraz ktoś robił takie rzeczy. Wydawało mi się, że daje go w ręce ludzi, którzy go szanują, którzy go cenią i kochają, że wrócił na swoją ziemię. A okazuje się, że wrócił w miejsce, gdzie ulega zniszczeniu. Tak nie może być! – mówiła wówczas wdowa.

 

aip

COMMENTS