HomePOLSKA

Funduszu Dróg Samorządowych. Będą pieniądze na budowę dróg lokalnych?

Funduszu Dróg Samorządowych. Będą pieniądze na budowę dróg lokalnych?

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Zadaniem Funduszu, jak piszą w uzasadnieniu autorzy projektu – posłowie PiS, ma być dofinansowywanie budowy i przebudowy dróg powiatowych i gminnych oraz mostów w ciągu dróg wojewódzkich.

Fundusz Dróg Samorządowych ma być zasilany pieniędzmi pochodzącymi z tzw. opłaty drogowej, która będzie wliczona w cenę paliwa. Jej wysokość netto w przypadku benzyn i oleju napędowego ma wynieść 20 groszy za litr. W przypadku gazu opłata wyniesie prawie 37 groszy za 1 kilogram. Stawki te mają podlegać corocznej waloryzacji.
Przeciw wprowadzeniu tej opłaty jest cała opozycja. Platforma Obywatelska przekonywała wczoraj, że wzrost cen paliw nieuchronnie doprowadzi do wzrostu cen w ogóle. Dziś do tego pomysłu odnieśli się też inni politycy.
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że dziwi się temu, że to właśnie kierowcy, przedsiębiorcy i rodziny wciąż są obciążani różnymi podwyżkami. “Najpierw wzrost OC, w tamtym roku o 50 procent, dzisiaj podwyżka – przy jednym tankowaniu to jest średnio 20 złotych więcej” – powiedział lider ludowców. Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że pieniądze z tej opłaty nie pójdą na 500 plus, ale “na sfinansowanie nowych etatów dla prezesów spółek, na odprawy, na wielomilionowe nagrody, które są przyznawane”. To pójdzie na zatrudnianie swoich i to jest, myślę cel główny PiS-u – powiedział prezes PSL.

“Widocznie taką potrzebę mają, brakuje kasy, no to trzeba ją skądś ściągnąć” – w ten sposób wprowadzenie nowej opłaty skomentował Marek Jakubiak. Wiceprzewodniczący klubu Kukiz’17;15 przypomniał, że taka opłata w cenie paliwa już istnieje i jest kierowana na budowę i remonty dróg. “Nie widzę takiej potrzeby, żeby kolejną taką opłatę robić” – powiedział poseł.

Senator Jan Maria Jackowski z PiS zastrzegł, że nie zna szczegółów projektu. Przypuszcza, że Senat zajmie się nim najwcześniej za dwa tygodnie. W rozmowie z dziennikarzami ocenił, że “jest to dobry pomysł, który umożliwi remont i konserwację 6 tysięcy dróg, które tego niezbędnie wymagają, a w tej chwili ani budżety gmin, ani budżety powiatów nie mają na to pieniędzy”. Dodał, że z tego co wie, ustawa jest bardzo popierana przez środowisko samorządowe. “No i jest taki oczywiście dylemat: czy lepiej mniej płacić i jeździć po gorszych drogach, czy jednak trochę więcej płacić, a jeździć po lepszych drogach” – mówił Jan Maria Jackowski.

Obecnie na cenę paliw sprzedawanych na stacjach benzynowych wchodzą: koszt zakupu paliwa z rafinerii, akcyza, opłata paliwowa, VAT i marża sprzedawcy. Cena surowca od producenta uwzględnia też m.in tzw. koszty realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego, który określa minimalny udział biokomponentów i innych paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw zużywanych w ciągu roku w transporcie.

IAR/D. Zaczek/Szczęsna/kry

COMMENTS