HomeŚwiat

Francja: frekwencja wyborcza o 17.00 wyniosła 65,3 procent

Francja: frekwencja wyborcza o 17.00 wyniosła 65,3 procent

Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że do godziny 17-stej do urn udało się nieco ponad 65% uprawnionych. To mniej niż podczas pierwszej tury dwa tygodnie temu. Wówczas frekwencja na godzinę 17. wyniosła 69 i pół procent. To również mniej niż podczas drugiej tury wyborów prezydenckich 5 lat temu. Wtedy wyniosła ona 71,96%.

Najwięcej osób poszło do lokali wyborczych w Gers i w rejonie Pirenejów – najmniej na Korsyce i w regionie paryskim, w którym mieszka wielu imigrantów i ich potomków nie utożsamiających się z wartościami republikańskimi i demokratycznymi. Obydwoje kandydaci na fotel prezydencki głosowali prawie w tym samym czasie. Obydwoje w tej samej części Francji, na północy, w rejonie Pas – de – Calais. Emmanuel Macron w kurorcie nad Kanałem La Manche w Le Touquet, gdzie jego żona Brigitte ma dom. Marine Le Pen oddała głos, niedaleko od swego rywala, w mieście Henin-Beaumont, gdzie merem jest przedstawiciel Frontu Narodowego. Obydwoje natychmiast potem pojechali do Paryża. Ustępujący prezydent Francois Hollande udał się do rejonu, z którym jest najbardziej związany i cieszy się tam wielką sympatią, do Correze, gdzie po oddaniu głosu podkreślił, ze wybory są wydarzeniem o ogromnym znaczeniu pociągającym za sobą poważne konsekwencje.
Według Francois Hollande’a to jest najlepszy powód, by iść do głosowania. Ludzie wychodząc z lokali wyborczych zaznaczali nie tylko wagę wyborów, ale także zwracali uwagę na to, że jak się nie bierze udziału w wyborach, to potem się nie ma nic do powiedzenia i nie można protestować, przeciwko temu co się stało.
Lokale wyborcze, najpóźniej zamykane są w największych miastach – o dwudziestej.

Marek Brzeziński/Paryż, Fot. Twitter.com

COMMENTS