Francja: “Żółte kamizelki” mają nowe żądania

Francja: “Żółte kamizelki” mają nowe żądania

W czasie protestów tak zwanych „żółtych kamizelek” znów doszło do starć. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mimo ulewnego deszczu w wielu rejonach kraju, w tym w Paryżu demonstrowało ponad osiemnaście tysięcy osób – tyle samo co przed tygodniem. 

MSW podało, że w Paryżu manifestowało tysiąc dwieście osób, które obok dotychczasowych żądań – dymisji prezydenta Emmanuela Macrona i zwiększenia siły nabywczej pieniądza – domagały się także wstrzymania reformy edukacji, w tym zmian dotyczących matur i zasad przyjmowania na studia. W stolicy protesty przebiegały względnie spokojnie.
Napięta sytuacja panowała w Nantes i w Lyonie gdzie doszło do starć. W Lyonie co najmniej dziesięciu policjantów i żandarmów odniosło obrażenia w wyniku akcji ultrasów wśród „żółtych kamizelek” i tak zwanych „black blocks”, lewackich grup zamaskowanych chuliganów demolujących wszystko co znajdzie się na ich drodze. Przybyli oni nie tylko z Francji, ale także z Beneluksu, Niemiec i Danii. Policję obrzucano butelkami, kamieniami i petardami. Służby porządkowe zablokowały dostęp do dzielnic handlowych, w których znajdują się sklepy i restauracje.
Poza francuskimi mediami awantury wywoływane przez „żółte kamizelki” bardzo intensywnie relacjonuje kremlowska sieć Russia Today. Wcześniej pojawiły się doniesienia, że ruch ten jest finansowany i podżegany przez Kreml w ramach siania niepokojów w Unii Europejskiej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/mt



COMMENTS

WORDPRESS: 0