HomePOLSKA

Fizjoterapeuci nie wykluczają głodówki. Działania protestacyjne mają ruszyć wraz z początkiem marca

Fizjoterapeuci nie wykluczają głodówki. Działania protestacyjne mają ruszyć wraz z początkiem marca

„Ministerstwo wodzi nas za nos” – mówią fizjoterapeuci i zapowiadają rozpoczęcie kolejnych działań protestacyjnych: masowych absencji chorobowych, głodówki, a nawet organizacji „białego miasteczka” w centrum Warszawy. Do akcji włączy się także Pomorze.

– Pismo z naszymi żądaniami złożone zostało już na biurku prezesa szpitala. Główny postulat to wyższe zarobki – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Małgorzata Świątek, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku. – Co prawda w grudniu zeszłego roku podpisane zostało porozumienie z zarządem naszego szpitala, ale otrzymaliśmy średnio 400 zł brutto podwyżki do pensji zasadniczej z wyrównaniem od lipca. A miało być 500 zł w roku ubiegłym i 500 zł w tym. Biorąc dodatkowo pod uwagę wzrost płacy minimalnej, nasza podwyżka była zdecydowanie za niska. Dlatego domagamy się teraz 700 zł brutto do pensji, aby łączna kwota z podwyżkami z ubiegłego roku wyniosła 1200 zł brutto.

 

Związkowcy zapowiadają, że jeżeli do 27 lutego nie uda się dojść do porozumienia z zarządem słupskiego szpitala, wejdą z pracodawcą w spór zbiorowy. – Mimo podjętych do tej pory działań, cały czas jesteśmy najniżej uposażoną grupą zawodową w szpitalu – mówi dalej Małgorzata Świątek. – Dlatego – jeśli nie uda się dojść do porozumienia z zarządem, przystąpimy do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Ma się ona rozpocząć, jak informuje nas szef Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, dr Tomasz Dybek, już na początku marca. Planowane są masowe absencje chorobowe, głodówka i organizacja „białego miasteczka” w centrum Warszawy.

 

– Mówiąc potocznie, ministerstwo wodzi nas za nos – mówi dr Tomasz Dybek. – 24 lutego miało się odbyć spotkanie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. W skład tego zespołu wchodzą przedstawiciele wszystkich resortów, reprezentanci pracodawców i trzy centrale związkowe. Jest to gremium, które podejmuje wszystkie najważniejsze decyzje. Na spotkaniu miała być mowa o Ustawie o najniższym wynagrodzeniu, ale niestety minister zdrowia przełożył je na 2 marca. Powiedziano nam, że resort zbiera dane kto, ile zarabia. Ponieważ wiem, że dyrektorzy placówek wysyłają do ministerstwa bardzo często liczby z kosmosu, niemające nic wspólnego z rzeczywistością, wystąpiłem w trybie dostępu do informacji publicznej do wszystkich placówek naszego oddziału z prośbą o listę płac fizjoterapeutów. Czekam na odpowiedź. Przypomnijmy, że swój protest fizjoterapeuci rozpoczęli na początku maja zeszłego roku, biorąc masowo udział w akcji oddawania krwi. Później był strajk włoski, a na końcu – głodówka.

 

Protest został zawieszony po kilku tygodniach, po zapewnieniach Ministerstwa Zdrowia, że placówki, zatrudniające fizjoterapeutów, dostały od NFZ środki, które powinny wystarczyć na podwyżki. Zdaniem medyków, tak się jednak nie stało, stąd podjęta 23 września decyzja o wznowieniu protestu. Wśród głównych postulatów protestujących wymienić należy: godną płacę, bezpłatne szkolenia, adekwatną wycenę świadczeń, a także łatwiejszy dostęp pacjenta do fizjoterapii i badań laboratoryjnych. O komentarz do sprawy poprosiliśmy władze słupskiego szpitala. Zarząd zapewnia, że rozmowy z fizjoterapeutami będą kontynuowane. – Czekamy na ostateczne określenie warunków kontraktu dla szpitala na rok 2020. Wiedzę na ten temat będziemy mieli na koniec pierwszego kwartału br., gdy otrzymamy informacje od NFZ – czytamy w przesłanym do redakcji oświadczeniu.

 

– Nie uciekamy od rozmów z fizjoterapeutami, bo Zarząd Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego uważa, iż to ważna grupa zawodowa i powinna zarabiać więcej pieniędzy. Jednakże sprawa zarobków jest uzależniona od wysokości kontraktów i warunków finansowych proponowanych przez NFZ. Proszę wziąć pod uwagę, że ubiegłoroczna akcja protestacyjna rehabilitantów spowodowała, że Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku nie zdołał wykonać całego kontraktu otrzymanego z NFZ na zadania z zakresu fizjoterapii. W dalszej części pisma przedstawiciele szpitala przypominają o zawartym w grudniu zeszłego roku porozumieniu ze związkowcami. – Porozumienie zakłada podwyższenie pensji fizjoterapeutom łącznie o średnio 500 zł brutto do pensji. W skład tej sumy wchodzi 160 zł przyznanych w pierwszym półroczu i 340 zł brutto do pensji od 1 lipca. W tym przypadku kwota podwyżki zależała od kwalifikacji. Porozumienie dotyczy 50 osób – podsumowuje zarząd szpitala.

 

aip

COMMENTS