HomePOLSKA

Festiwal obietnic Platformy

Festiwal obietnic Platformy

Grzegorz Schetyna przedstawił w sobotę program PO na maraton wyborczy. Co ciekawe, na konwencji nie była obecna Hanna Gronkiewicz-Waltz.

 

Nie w Warszawie, a w łódzkiej Hali Expo, pod hasłem „Polska samorządna” odbyła się w sobotę konwencja Platformy Obywatelskiej, na której po pierwsze zaprezentowano program wyborczy, a po drugie – delegaci przyjęli nowy, bardziej demokratyczny statut partii dotyczący sposobu wyboru lokalnych członków i delegatów.
Konwencję otwierała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Wśród delegatów nie zabrakło znanych polityków: Ewy Kopacz, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Andrzeja Halickiego, Rafała Trzaskowskiego, Borysa Budki, Bartosza Arłukowicza czy Bogdana Borusewicza. Tym mocniej zdawała się bić w oczy nieobecność wiceprzewodniczącej PO Hanny Gronkiewicz-Waltz, która na konwencję nie przybyła, ponoć z powodu choroby w rodzinie, jak mówił przed konwencją Grzegorz Schetyna.
Nie jest jednak dla nikogo tajemnicą, że prezydent Warszawy już od dłuższego czasu mocno ciągnie Platformę w dół w związku z aferą reprywatyzacyjną w stolicy. A jakby tego było mało, tuż przed konwencją  Prawo i Sprawiedliwość wyemitowało nowy spot mocno atakujący zarówno Hannę Gronkiewicz-Waltz, jak i bezpośrednio bijący w PO.

 

Na konwencji kluczowym było wystąpienie przewodniczącego Grzegorza Schetyny, który zapewnił, że Platforma jest gotowa na nadchodzący maraton wyborczy. Przewodniczący wzywał do walki o przyszłość Polski opartej na wolności i samorządności, do obrony przed tymi, którzy chcą odbudować PRL i do oporu przeciwko niegodziwości władzy. Zadeklarował też zjednoczenie się opozycji i koalicję ze stowarzyszeniami prosamorządowymi.
Komentatorzy zwrócili uwagę, że Schetyna unikał słów zarówno „PiS”, jak i „Jarosław Kaczyński”. Mówił o „złej zmianie”, „rządzących”, czy „ludziach tej władzy”.

 

– Po pierwsze – potrzeba mocniejszego oporu przeciwko złej zmianie, likwidacji sądów, zmianom w ordynacji wyborczej, atakowi na wolne media. Przeciwko niegodziwości ludzi tej władzy. Po drugie – potrzeba zjednoczonej opozycji, która wygra wybory za rok, a potem każde kolejne, aż do prezydenckich. Po trzecie – i to jest najważniejsze – musimy pokazać rodakom inny pomysł na naszą ojczyznę. Polacy muszą wiedzieć nie tylko przeciw czemu, ale też na co mają głosować – mówił Grzegorz Schetyna, dodając: – Był taki czas, kiedy mówiliśmy o totalnej opozycji. Dziś, od teraz, chcemy mówić o totalnej propozycji.
Jeśli chodzi o szczegóły programu Platformy, to w gruncie rzeczy owa mocno akcentowana „totalna propozycja” okazała się festiwalem obietnic wszystkiego złożonych wszystkim.  Co prawda część z tych propozycji nie była nowa, znaliśmy je już z wcześniejszych wypowiedzi liderów partii. A zatem – rodzice mogą się spodziewać 500+ rozszerzone na pierwsze dziecko. Platforma jest też za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego – a nie, jak podkreślił Grzegorz Schetyna, liberalizacją przepisów.- Nie mamy zamiaru udawać kogoś, kim nie jesteśmy, by zadowolić radykałów. Nie jesteśmy za aborcją na życzenie. Jesteśmy partią centrową, jak większość Polaków. Dlatego będziemy bronić kompromisu aborcyjnego, a zwolennicy liberalizacji nie powinni nas atakować, ale wspólnie z nami bronić praw kobiet przed cynizmem rządzących – zaapelował.
Dalej, padły obietnice podwyżek dla lekarzy rezydentów i pielęgniarek. Program zakłada też pomoc emerytom przez wprowadzenie „trzynastki” – 13 emerytury. Młodzi ludzie do 25. roku życia, którzy rozpoczęli działalność gospodarczą mogą oczekiwać zwolnienia ze składek oprócz zdrowotnej. Przedsiębiorcom – jeśli Platforma wygra wybory – chce systemowo podnosić kwotę wolną od podatku. Wpływ na to mają mieć samorządy.

 

W programie PO znalazły się też obietnice zlikwidowania urzędów wojewódzkich. – Marszałek będzie gospodarzem regionu – zadeklarował Grzegorz Schetyna. Kolejna obietnica, to „zostawienie każdej złotówki z podatków PIT i CIT” samorządom, bez pośrednictwa centralnego szczebla państwa; każda gmina i każde osiedle ma dysponować własnym budżetem: – Samorząd będzie mógł zwrócić mieszkańcom część pieniędzy z podatków – mówił przewodniczący PO.
Czy będą wspólne listy wyborcze do samorządów PO i Nowoczesnej? Grzegorz Schetyna nadmieniał o tym już wcześniej, choć bez szczegółów, podkreślając za to, że to Platforma będzie budować koalicję złożoną z trzech partii: PO, Nowoczesnej i PSL.

 

Ryszard Petru na regionalnej konwencji Nowoczesnej w Poznaniu – również w sobotę – mówił, że opozycja powinna się porozumieć w wyborach samorządowych; aby opozycyjne partie wzajemnie popierały swoich kandydatów.

 

Konwencję PO ostro skrytykował Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, szef komisji weryfkiacyjnej. – To nie totalna opozycja, ale totalny wstyd. Grzegorz Schetyna opowiadał o euro i aborcji z charyzmą czyściciela kamienic, bo mu wstyd – mówił.

 

Niedługo po konwencji PO odbyła się zwołana naprędce konferencja prasowa liderów Zjednoczonej Prawicy: Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry. Politycy podkreślali, że ich obóz jest zjednoczony. Prezes PiS odniósł się także do swojego konfliktu z Andrzejem Dudą. – Prezydent powiedział, że to jedynie spór w rodzinie – mówił prezes PiS. Nie było możliwości zadawania pytań, skończyło się jedynie na wygłoszeniu oświadczeń.

Fot. Krzysztof Szymczak

Anita Czupryn AIP

COMMENTS