Europa wychowuje piłkarsko coraz młodszych Polaków

Europa wychowuje piłkarsko coraz młodszych Polaków

9,7 miliona euro – tyle na sprzedaży młodzieżowych reprezentantów Polski zarobiły kluby w 2019 roku. Po mistrzostwach świata i Euro ta suma z pewnością mocno wzrośnie. 

Aż ośmiu spośród piłkarzy, którzy w listopadzie nieco niespodziewanie pokonali w barażach Portugalię, związanych jest z zagranicznymi klubami. A przecież Czesław Michniewicz może jeszcze dokonać zmian w powołaniach i na odbywający się między 16 a 30 czerwca we Włoszech i San Marino turniej zaprosić Sebastiana Walukiewicza czy Jakuba Bednarczyka, którzy już zostali przejęci przez zagraniczne kluby. Na Euro U-21 raczej nie pojedzie podstawowy obrońca Southampton Jan Bednarek. Mimo że spełnia wymagania wiekowe, na wspólnej konferencji selekcjonerów postanowiono nie „cofać” zawodników do młodszych wiekowo zespołów. I tak urodzeni w 1999 roku Sebastian Szymański czy Kamil Gra-bara mundial swoich rówieśników oglądać będą w telewizji, by dzień po jego zakończeniu zawalczyć o mistrzostwo Europy w kategorii 1996 i młodsi. Drugi z nich już zmienił klub podczas aktualnego okienka. Dotąd występował w juniorskich zespołach Liverpoolu, teraz sił spróbuje w Danii, gdzie w roli pierwszego bramkarza widzi go Aarhus GF. Runda wiosenna startuje dopiero za kilka tygodni, ale jak podają dziennikarze portalu legia.net, Polak, który odegrał kluczową rolę w walce o awans na Euro 2019, dobrze prezentuje się w nowych barwach. Przed turniejem na regularnej grze zależało również Bartłomiejowi Drągowskiemu. Golkipera Fiorentiny również początkowo wiązano ze Skandynawią, ostatecznie zdecydował się jednak zostać we Włoszech i przeniósł do Empoli. Tam konkurencja na pozycji bramkarza miała być znacznie mniejsza, lecz urodzony w 1997 roku zawodnik jeszcze czeka na debiut. Na razie nie ma jednak powodów do zmartwień – w nowym zespole trenuje niespełna tydzień. Latem ma wrócić do „Violi” i wówczas spotka się tam z Szymonem Żurkowskim. Pomocnik w ostatnich dniach podpisał 3,5-letni kontrakt, jednak do Włoch przeprowadzi się dopiero latem. Na razie na zasadzie wypożyczenia będzie grał w Górniku. Na tym ruchu zyskają wszyscy, również Fiorentina.

Po udanych mistrzostwach cena Polaka mogłaby poszybować w górę. Na podobną transakcję zdecydowało się wcześniej Cagliari, które już zainwestowało w Walukiewicza. W obecnym okienku polskie kluby na sprzedaży młodzieżowych reprezentantów Polski zarobiły już 9,7 miliona euro. To o zaledwie trzy mniej niż przez cały 2018 rok. Latem wartość jeszcze wzrośnie, a przecież z Polski nie wyjechali jeszcze Sebastian Szymański, Kamil Jóźwiak, Robert Gumny, Patryk Dziczek czy Filip Jagiełło. Ich wyprowadzka z Lotto Ekstraklasy zdaje się kwestią czasu. Poprzednie, rozgrywane w Polsce w 2017 roku Euro, pozwoliło na wyjazd m.in. Dawida Kownackiego, aktualnie kapitana reprezentacji U-21. Choć teraz napastnik przeżywa nieco gorszy moment, mimo młodego wieku ma już za sobą 35 występów w Serie A. Podczas poprzedniej edycji opaskę na ramieniu miał Tomasz Kędziora, który całe swe doświadczenie wiązał z ekstraklasą. I choć wśród jego kolegów z zespołu nie brakowało tych trenujących za granicą, to w pierwszej drużynie oglądać można było jedynie Karola Linettego. Większość wyjechała dopiero po turnieju, Po kolejnych mistrzostwach w ich ślad na pewno pójdą kolejni Polacy. Kwestia transferu będzie dodatkową motywacją do walki z Włochami, Belgią oraz Hiszpanią.

Rywale wyceniani są znacznie wyżej od Biało-Czerwonych, ale i kadra Michnie-wicza prezentuje się lepiej niż poprzednie młodzieżówki. Podczas gdy ta Marcina Dorny opierała się na zawodnikach z rodzimych rozgrywek, w dużej mierze z żegnającego się z ekstraklasą Ruchu Chorzów, teraz w U-21 nie brakuje zawodników, którzy już poznali smak zachodniego futbolu. A ich forma i znaczenie tylko rosną – Krystian Bielik stał się podstawowym zawodnikiem Charlton, Bartosz Kapustka regularnie gra w belgijskim Leuven. Podczas poprzedniego Euro obaj występowali w juniorskich zespołach. W nich w dużej mierze występują jeszcze podopieczni Jacka Magiery z rocznika 1999 i następnych. W jego kadrze nie brakuje zawodników, których piłkarsko wychowała Europa. A z każdym rokiem będzie ich więcej, bowiem z Polski wyjeżdżają coraz młodsi zawodnicy. Kontrakt z Leeds United we wtorek podpisał urodzony w 2000 roku Mateusz Bogusz, niedawno do SPAL przeniósł się dwa lata młodszy Patryk Peda.

 

 

Kaja Krasnodębska (AIP)



COMMENTS

WORDPRESS: 0