HomeSport

Eliminacje Ligi Europy: Legia Warszawa gra na wyjeździe z greckim Atromitosem Ateny

Eliminacje Ligi Europy: Legia Warszawa gra na wyjeździe z greckim Atromitosem Ateny

Legia Warszawa zagra w środę na wyjeździe z greckim Atromitosem Ateny w drugim meczu 3. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Europy. Tydzień wcześniej w Warszawie padł bezbramkowy remis.

„Wynik pierwszego meczu mógł być bardziej korzystny dla Legii Warszawa, gdyby piłkarze gospodarzy wykorzystali nadarzające się okazje, aby zdobyć przynajmniej jedną bramkę i pojechać do Aten z bramkową przewagą. Widać, że w grze Legii brakuje wykończenia akcji. Kulenović, Luquinhas czy Novikovas muszą lepiej wykańczać sytuacje bramkowe stwarzane przez kolegów z zespołu oraz przez samych siebie. Ci piłkarze muszą być bardziej skuteczni, jeśli chcą nie tylko zaistnieć w polskiej ekstraklasie, ale przede wszystkim w europejskich pucharach. Na pewno Legia nie stoi na straconej pozycji przed rewanżem, szczególnie po tym, co zaprezentowała u siebie. Jednak pamiętajmy, że w meczu rewanżowym w Grecji będzie gorąco nie tylko na boisku, ale przede wszystkim sama upalna temperatura będzie sprzyjała gospodarzom, którzy potrafią grać u siebie i takie spotkania wygrywać” – ocenia w rozmowie z Polskim Radiem były reprezentant Polski Piotr Czachowski.

Trwa burzliwa dyskusja – kto powinien w Legii Warszawa grać w podstawowym składzie na pozycji nabardziej wysuniętego napastnika: Carlitos czy Sandro Kulenović?
“Kulenović mnie rozczarował szczególnie w pierwszym meczu z Atromitosem. W kluczowych momentach nie spisał się tak, jak powinien klasowy napastnik. Zastanawiam się czy Carlitos nie byłby zbawieniem dla Vukovića, bo wydaje się, że to Hiszpan jest lepszym piłkarzem od Kulenovića. Jednak to trener pracuje na co dzień z zespołem i wie, kto w jakiej jest obecnie formie. I być może to właśnie dyspozycja dnia zadecyduje kto wygra tę rywalizację” – mówi Czachowski.

W pierwszym meczu z Atromitosem parę środkowych obrońców stworzyli Artur Jędrzejczyk i Igor Lewczuk. Do podstawowego składu ma szansę jednak wrócić Mateusz Wieteska. Który duet stoperów daje większy spokój w grze defensywnej Legii Warszawa: Jędrzejczyk-Lewczuk czy Jędrzejczyk-Wieteska?
“Na pewno Legia lepiej czuje się w grze defensywnej niż ofensywnej oceniając przez pryzmat dotychczasowych spotkań. Nie uważam, żeby była jakaś diametralna różnica w grze obronnej w zależności od tego czy gra Jędrzejczyk z Lewczukiem czy Wieteską. Są piłkarzami o zbliżonych umiejętnościach i wszyscy powinni podołać wyzwaniu. Ja liczę przede wszystkim na uzyskanie przez Legię korzystnego zespołu i awansu do następnej rundy” – odpowiada były piłkarz Legii Warszawa.

W rewanżu nie zagra Chorwat Domagoj Antolić. Pomocnik Legii nie poleciał z zespołem do Aten z powodu urazu pleców. W ostatnich spotkaniach piłkarz stworzył obiecujący duet środkowych pomocników z Portugalczykiem Andre Martinsem. Brak Antolića może wpłynąć na postawę aktualnych wicemistrzów Polski w meczu wyjazdowym?
“Trudno jednoznacznie to ocenić. Natomiast Legia powinna przede wszystkim przyjąć rywala w średnim pressingu i nie cofać się zbyt głęboko pod swoje pole karne. Wówczas nadarzy się okazja na kontrataki, a Legia powinna chociaż jedną okazję wykorzystać do strzelenia gola. Na każdą bramkę podopiecznych Aleksandara Vukovića gospodarze będą musieli odpowiedzieć dwoma trafieniami, aby zagrać w czwartej rundzie najprawdopodobniej ze szkockim Rangers FC” – dodaje 45-krotny reprezentant Polski.

W ostatnich dniach podważana jest pozycja trenera Legii Warszawa Aleksandara Vukovića. Czy słusznie?
“Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenerów. Dajmy mu czas, żeby można było świętować sukcesy. Jednak prezesi zazwyczaj tej cierpliwości nie mają zbyt dużo i często dochodzi do niepotrzebnych zmian szkoleniowców. Oby takie praktyki już nie powtórzyły się w zespole Legii, a sam Vuković mógł pracować dłużej.

Oczywiście każdego trenera bronią dobre wyniki, które są teraz w Warszawie bardzo potrzebne” – odpowiada Czachowski.
Jeśli Legia nie awansuje do następnej rundy eliminacji Ligi Europy, trzeci raz z rzędu zabraknie jej w fazie grupowej w europejskich pucharach.
“I ponownie Legia skupi się tylko na grze w ekstraklasie. Będzie mogła się odbudować i odrobić już kilkupunktową stratę do lidera, ale na pewno to chluby polskiej piłce nie przyniesie. Wówczas dalej będziemy kopciuszkiem jeśli chodzi o drużyny, które biorą udział w europejskich pucharach. Będzie to kolejna ujma na honorze, a przyszłoroczny ranking klubowy może być jeszcze bardziej niekorzystny dla zespołów z Polski. Wszystko zatem w nogach piłkarzy Legii Warszawa. Tej koncentracji nie powinno zabraknąć drużynie, która chce osiągnąć zdecydowanie więcej niż w poprzednim nieudanym sezonie” – kończy Piotr Czachowski.

Początek meczu o godzinie 18.00.

W przypadku awansu, rywalem Legii w 4. rundzie eliminacji będzie zwycięzca dwumeczu między Glasgow Rangers, a FC Midtjylland. Po pierwszym pojedynku bliżej awansu są Szkoci, którzy wygrali w Danii 4:2. Rewanż w odbędzie się w czwartek, a początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20.45.

Redakcja Sportowa PR / M. Ligęza / Rozmowa IAR / d / Kk

COMMENTS