Dziennikarz Kamil Durczok decyzją sądu na wolności

Dziennikarz Kamil Durczok decyzją sądu na wolności

Piotrkowski sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla dziennikarza Kamila Durczoka, po tym, jak pod wpływem alkoholu spowodował on kolizję na autostradzie A1. Wczoraj mężczyzna usłyszał w prokuraturze dwa zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości. Do zdarzenia doszło w ostatni piątek, miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Wniosek o areszt skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Po posiedzeniu sądu jeden z adwokatów dziennikarza Łukasz Isenko poinformował, że sąd uznał, iż nie ma dowodów sprawstwa co do zarzutu sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości. “Natomiast sprawą bezdyskusyjną, od samego początku, także dla obrony, była kwestia prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu”- mówił.
Kamil Durczok po zakończeniu posiedzenia sądu w rozmowie z dziennikarzami, przeprosił za to co się stało. “Mam pełną świadomość tego, że to co się wydarzyło jest absolutnie karygodne”- mówił.
Sąd zastosował inne środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe w wysokości 15 tysięcy złotych, dozór policyjny w postaci nakazu stawiennictwa dwa razy w tygodniu na komisariacie i zakaz opuszczania kraju. Śledztwo w tej sprawie będzie prowadzone w dalszym ciągu.
Kamil Durczok zezwolił na przedstawianie go pełnym imieniem i nazwiskiem oraz na publikację jego wizerunku.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Monika Gosławska,PR Łódź/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0