HomePOLSKA

Doktor Marek Migalski: Donald Tusk jawi się w oczach PiS jako najgroźniejszy przeciwnik

Doktor Marek Migalski: Donald Tusk jawi się w oczach PiS jako najgroźniejszy przeciwnik

Wizerunek Tuska w narracji PiS jest niejasny i niekonsekwentny – przekonuje były polityk, politolog dr Marek Migalski.

Czy przesłuchania szkodzą politycznej karierze Donalda Tuska, czy wręcz przeciwnie?
Wpływ tego przesłuchania na losy Donalda Tuska będzie minimalny. Poprzednie przesłuchanie miało wymiar polityczny – przyjazd Pendolino i marsz ulicami Warszawy – Tusk wykorzystał tamto przesłuchanie, żeby przypomnieć o sobie i dyskredytować rządy PiS. Dziś robił wszystko, żeby nie wykorzystywać tego politycznie. Być może liczył się z tym, że odzew będzie słabszy niż poprzednim razem, może ktoś mu to doradził. Skutek przesłuchania będzie niewielki.

PiS zwraca uwagę na „niepamięć” Tuska i porównuje jego zeznania z tymi z komisji ds. Amber Gold. Jaki wizerunek Tuska chce kreować PiS?
To jasna gra z obu stron. Ze strony PiS to próba obciążenia Tuska, jeśli nie samą katastrofą, to późniejszym bałaganem. Kreacja PiS jest niespójna, bo – z jednej strony – mamy Jarosława Kaczyńskiego, który nazywa tragedię smoleńską niesłychaną zbrodnią, jego środowisko mówi, że rozdzielenie wizyt było praprzyczyną tragedii, więc w jasny sposób obarcza winą Tuska. A z drugiej strony, dobrze pamiętamy scenę, gdy Kaczyński z uśmiechem gratulował Tuskowi wyboru na szefa Rady Europejskiej. Wizerunek Tuska w narracji PiS jest niejasny i niekonsekwentny. Czasami Tusk jest winny, a czasami jest stawiany jako po prostu bezmyślny i bezrefleksyjny polityk, który niczego nie kontrolował. Nie jestem w stanie merytorycznie ocenić jego zeznań, ale Tusk chce przekazać społeczeństwu, że jest obiektem represjonowania i że PiS wykorzystuje tragedię smoleńską do własnego interesu politycznego. Chce przedstawić siebie jako osobę całkowicie niewinną spowodowania katastrofy i późniejszego biegu wydarzeń.

Dlaczego Tusk wywołuje tak duże emocje? Czy jego czar kiedyś pryśnie?
Wywołuje takie emocje, ponieważ dla dużej części opozycji jest wciąż Andersem, który może przyjechać na białym koniu i zadecydować o porażce PiS. Z drugiej strony, w oczach PiS jawi się jako najgroźniejszy przeciwnik tego obozu, wbrew temu, co czasami sami mówią, że dziś nie byłby już taki mocny jak przed laty. Ludzie Kaczyńskiego pamiętają, że Tusk siedmiokrotnie wygrywał z PiS i ten kompleks pozostaje. Czy pryśnie czar? Tego nie wiemy, ale tak się stało w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego. Gdy wracał do polityki, nie przynosiło to oczekiwanych skutków. Być może dlatego, że nie zajął po zakończeniu prezydentury jakiegoś ważnego stanowiska.

 

Jakub Oworuszko AIP

COMMENTS