HomePOLSKA

Dlaczego PiS podjęło decyzję o dymisji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego?

Dlaczego PiS podjęło decyzję o dymisji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego?

AIP: Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję o dymisji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego? 

 

Rafał Chwedoruk, prof. UW, politolog: Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która w wielu różnych kwestiach i obszarach życia społecznego może pozwolić sobie na daleko posuniętą elastyczność i asertywność, natomiast są takie tematy, w których ta partia musi być  awangardą. Powstawała, co symbolizuje do dziś jej nazwa, w atmosferze walki z korupcją i pewną bizantyjską otoczką polskiej polityki w pierwszej dekadzie XXI wieku. I w tej materii musi wyprzedzać innych. Nawet, jeśli działania któregoś z polityków PiS-u nie są złamaniem prawa, to nie znaczy, że opinia publiczna, zwłaszcza ten segment akceptujący PiS, tym się zadowoli.

 

Dlaczego tyle dni zwlekano z tą decyzją?

 

To zaskakujące, że stało się to tak późno. Wynikało to zapewne z tego, że Marek Kuchciński był politykiem z samego serca PiS, a także postacią bardzo istotną dla podkarpackiego, wyborczego bastionu PiS-u.

 

Jak całą aferę odbierają wyborcy? 

 

Pamiętajmy, że wszyscy jako wyborcy i konsumenci polityki jesteśmy bombardowani olbrzymią ilością informacji na temat polityków i polityki. Dzisiaj znaczenie takich epizodów nie ma już takiego znaczenia jak afery Rywina itd. Mimo wszystko to sprawa, która kłóci się z etosem PiS i jest dużo bardziej niebezpieczna, niż tematy z kampanii do Parlamentu Europejskiego (np. „wieżowce Kaczyńskiego”). Jeśli chodzi o wybory, znaczenie tej sprawy w wymiarze makro nie będzie duże. Sam tort wyborczy jest pokrojony od dawna, a walka toczy się o niewielkie segmenty wyborców. To, co było niebezpieczne dla PiS-u, to symboliczne aspekty, które mogłyby zacząć towarzyszyć tej sprawie, bo jeśli coś dociera do opinii publicznej, oprócz realiów życia gospodarczego, to właśnie symbole – jak ośmiorniczki z afery podsłuchowej. Nie spodziewałbym się gwałtownego odpływu wyborców od PiS-u. Oni nie mają do kogo odpływać, co najwyżej zwiększyć się może absencja wyborcza. To w jakimś stopniu umocni partie opozycyjne.

PiS z jednej strony przekonuje, że wszystko odbywało się zgodnie z prawem, a z drugiej jednak zdecydowano, że Kuchciński straci funkcję.

PiS z jednej strony ma tradycyjnych wyborców, którzy bardzo ufają tej partii, bezwarunkowo. Natomiast ci nowi wyborcy, którzy głosowali na PiS w ostatnich wyborach, oni nie głosowali dlatego, że są im bliskie prawicowo-konserwatywne idee, ale warunkowo – np. ze względu na politykę społeczną. Są to często wyborcy krytyczni wobec polityki w ogóle, nieufni. Z ich opinią PiS, jeśli chce wygrać wybory, musi liczyć się szczególnie, nie może iść wbrew emocjom społecznym. Dziś, chcąc wygrać wybory, gdy sondaże sprzyjają, PiS musi docierać do tych, którzy są trochę dalej od bieżącej polityki, do których argument, że “ci, którzy byli przed nami, robili jeszcze gorzej” nie dociera.

 

Czy dymisja zamyka całą sprawę?

 

Jak sądzę opozycja będzie chciała o tym wielokrotnie przypominać.

 

aip

COMMENTS