HomeUncategorized

Czy wyjazd do Australii jest kosztowny ?

Czy wyjazd do Australii jest kosztowny ?

Niezależnie od tego, jaki jest charakter podróży do Australii, będą z nim związane znaczne koszty.

Mam na myśli zarówno przyjazdy turystyczne, pobyty edukacyjne oraz wszelkie inne, a w tym emigracje, czyli przyjazd na wizie stałego pobytu. Polacy przybywają jednak do Australii coraz liczniej i na wiele różnych sposobów, mimo iż … nikomu nie jest w smak wydatek związany z taką eskapadą.

Pierwszy duży koszt to podróż. Nie można tu przyjechac autobusem, ani okazją. Przykładowo, do Francji teoretycznie można dojechać z Polski za darmo (sam tak robiłem, autostopem, za czasów studenckich), ale do Australii się nie da. Najtańszy i najszybszy jest samolot. Statek bedzie płynął co najmniej 4-5 tygodni i kosztował znacznie więcej niż bilet lotniczy. Na pewno jednak, im dłuzszy bedzie pobyt, tym koszt przelotu stanie się mniej odczuwalny. W przypadku przyjazdu na 2 tygodnie, cena biletu lotniczego będzie stanowiła poważny odsetek kosztu całej  wyprawy. W przypadku przyjazdu na pół roku, koszt przelotu gdzieś się rozmyje.

lądowanie-w-Australii-foto-Stan-Guzinski

Aby przyjechać do Australii konieczna jest wiza.

Wiza turystyczna do Australii

… jest obecnie bezpłatna, ale to chyba jedyna dobra wiadomość dla oszczędnych.

Przyjazdy turystyczne sa zazwyczaj krótkie, 2-3 tygodniowe. Większość grup zorganizowanych (prywatnych, albo przez biura) pragnie w tym czasie zwiedzić całą Australię, jakby zapominając, że to jest kontynent. Wiąże sie z tym konieczność częstego przemieszczania się na duże odległości – znów samolotem. Australijskie ceny można porównać do zachodnio-europejskich, więc wydatki na hotele i restauracje też będą na tym poziomie. Wrażenia turystyczne i pogoda są murowane, bo kraj jest piękny i fascynujący, ale koszt, w przeliczeniu przykładowo na jeden tydzień pobytu, będzie znacznie wyższy niż koszt spędzenia jednego tygodnia w Turcji, czy Hiszpanii (wliczając cenę biletu lotniczego z PL do kraju docelowego). Nie zraża to jednak naszych dzielnych turystów, którzy napływaja do Australii coraz szerszym strumieniem.

Turyści z Polski, parę lat temu prawie niewidoczni, obecnie zaczynają zajmować należne im miejsce w peletonie. Licząc kwartal do kwartalu, ilość Polaków którzy otrzymali australijską wizę turystyczną wzrosła w ostatnim okresie o 37,5% (kwartał lipiec-wrzesień 2012 i 2013). Przed Polską, spośród krajów europejskich sa tylko: Brytania, Niemcy, Francja, Holandia, Irlandia, Wlochy i Szwecja. Jeszcze parę lat temu byliśmy w tyle za takimi potęgami populacyjnymi jak Dania, Czechy, Norwegia, Finlandia, Szwajcaria, a teraz … ;o)

Wyjazd do Australii – jak najtaniej?

Czy tani bedzie przyjazd do rodziny, albo do znajomych? Też można to zrobić korzystając z bezpłatnej wizy turystycznej. Problem w tym, że nie wszyscy maja tu rodzinę. A nawet jesli mają, to szanowni krewni lub przyjaciele mieszkają w jednym miejscu, więc aby zwiedzić kawałek Australii trzeba ruszyć w trase. Jeśli taki przyjazd jest krótki (kilka tygodni), to pod względem kosztów chyba niewiele będzie się różnił od przyjazdu w grupie, o ile chcemy go wykorzystać dla szerszego poznania kraju.

Z moich obserwacji wynika, ze przyjazdy do rodziny sa zazwyczaj dłuższe i trwają kilka miesiecy. W przeliczeniu na jeden tydzień, taki pobyt jest tańszy. Można urzadzić sobie bazę w domu przyjaciół i zorganizować na miejscu kilka wypadów w różne regiony kontynentu. Jednak … kilka miesięcy na wakacjach … kogo na to stać? Bez pracy, bez dochodu? Brak dochodu nie jest kosztem, ale na pewno należy go liczyć w ogólnym rozrachunku wyprawy na antypody.

Czy można podjąć w Australii pracę?

Takie wyjście byłoby idealne. Jest to jednak możliwe tylko w przypadku posiadania wizy, która pozwala na legalne zatrudnienie. Wiza turystyczna tego pozwolenia nie daje, a więc turysta jest zdany na środki, które zgromadził wcześniej.

No wiec dobrze. Chciałbym przyjechać do Australii do pracy i pomieszkać tu przez dluższy okres.

Każdy może podjąć takie starania. Istnieje kilkanaście rodzajów wiz z grupy “pracowniczej”. Niektóre dają pobyt stały, inne tymczasowy, jedne są przeznaczone tylko dla określonej grupy aplikantów (np. dla Nowozelandczyków), a inne dają szansę wszystkim, którzy spełniaja kryteria. Ze statystyk opublikowanych przez australijskie Ministerstwo Imigracji i Ochrony Granic wynika, że około 95% wiz pracowniczych przydzielanych jest w następujących trzech kategoriach:

  1. pracownicy sponsorowani przez australijskich pracodawców (przez firmy)
  2. pracownicy wykwalifikowani niesponsorowani (niezależni)
  3. pracownicy sponsorowani przez władze stanowe i regionalne

Ja sam przyjechałem do Australii jako tzw. Skilled Independent, czyli w kategorii drugiej. Jak widać, jest to możliwe do wykonania, ale wymaga sporo cierpliwości i … nie tak mało pieniedzy.

Moim zdaniem …

Najlepszy jest przyjazd jako pracownik sponsorowany przez australijska firme

Za wizę płaci pracodawca (chyba ze umowa będzie inna), a wynagrodzenie jest zgodne z australijskimi standardami i prawem pracy. Przysługują też różne inne przywileje pracownicze. Nie dość, ze koszt wstępny jest ograniczony (być może firma zapłaci też za samolot z Polski), to jeszcze od razu po przyjeździe można zacząć pracować i zarabiać. Niewątpliwie, jest to najbardziej ekonomiczny sposob na “wyjazd do Australii”. Tego rodzaju wiza ma zazwyczaj ważność 2-4 lat. Po jakimś czasie istnieje możliwość przejścia na pobyt stały, o ile spełnia się warunki.

Dlaczego więc nie korzystają z tej scieżki wszyscy chętni (czyli miliony ludzi z krajów całego świata)? Bo nie jest łatwe znalezienie takiego pracodawcy, a szczególnie wtedy, kiedy aplikant jest daleko, daleko, w nieznanym kraju, a pracodawcy trudno zweryfikować jego kwalifikacje i przydatność zawodową, umiejetności komunikacyjne (głównie poziom angielskiego), cechy osobiste itd. Pracodawca, decydując się na sponsorowanie pracownika z zagranicy, podejmuje różnorakie zobowiązania (wynikające z przepisów wizowych i przepisów prawa pracy) oraz niemałe ryzyko. Nic wiec dziwnego, ze stara sie to ryzyko zminimalizowac i jest ostrożny. Według statystyk ministerstwa, w roku, 2012-2013, wizę w tej kategorii dostało prawie 48 tysięcy pracowników, z całego świata.

Australijska wiza edukacyjna – może jest dobra dla ciebie?

Często słychać opinie ze taki wyjazd jest drogi. Rzeczywiście, koszt istnieje, jak w każdym innym przypadku. Taki wyjazd nie miałby sensu, w przypadku osoby, która jest w stanie zdalnie (z Polski) załatwić sobie wizę pracowniczą sponsorowaną. Ale, … jeśli nie masz takiej szansy, to może warto rozważyć przyjazd edukacyjny do Australii.

… i TY możesz podjąć nauke w Australii …

  • na kursie języka angielskiego
  • w college’u zawodowym (po maturze lub bez matury)
  • studia licencjackie lub po-licencjackie / uzupelniajace / podyplomowe

Nauka (a zatem i pobyt) może trwać od 3 miesiecy do kilku lat. Nie ma limitów językowych, ani wiekowych –  podejmujący nauke mają od 18 do 50 lat i więcej. Do wyboru: Adelaide, Sydney, Brisbane, Melbourne, Perth, Tasmania, Darwin, Cairns, Gold Coast, Townsville i inne miasta w Australii. Zależnie od dostępności kursów.

W trakcie nauki można legalnie pracować (najczęściej na pół etatu). Dotyczy to głównego aplikanta, jak też osoby mu w Australii towarzyszącej.

Przyjeżdżający realizują w ten sposób różne zamierzenia:

  • edukacyjne – zdobywają lub uzupełniają kwalifikacje zawodowe, studia
  • szybko i dobrze opanowują jezyk angielski
  • turystyczne – poznają Australię i życie w tym pięknym kraju
  • poznają realia tutejszego życia codziennego oraz nawiazują różne znajomości, które mogą mieć duże znaczenie w realizacji ich dalekosiężnych celow, w tym zawodowych
  • podejmują w Australii legalna pracę, sprawdzają swoje szanse na rynku pracy, a czasem rejestrują własną działalność gospodarczą
  • zwiekszają swoje szanse na znalezienie na miejscu pracodawcy sponsora, który ewentualnie mógłby zaproponować im zatrudnienie na dłużej
  • razem z partnerem, lub rodzina i dziećmi, spedzają dłuższy czas w jednym z najatrakcyjniejszych krajów na świecie

Wyjazdy do Australii w kategorii rodzinnej

Mam tu na myśli wyjazdy na stałe (lub na dłużej), a nie krótkie wakacje u cioci w Melbourne.

W tej kategorii najwięcej jest przyjazdów partnerskich (małżeństwa, narzeczeństwa, konkubinaty). Są też przyjazdy dzieci i rodzicow, do swych rodzin mieszkających w Australii. Ze względu na bliskie stosunki pomiędzy tymi osobami, kwestie kosztu zapewne odgrywają w tych przypadkach rolę drugorzędną.

Czy warto odwiedzić Australię?

Na pewno tak.

Od kilkunastu lat, zauważam, ze około 90% osob które odwiedziły ten kraj, ma o nim bardzo dobrą opinie, na tyle ze chciałyby tu zostać jak najdłużej, albo na stałe. Wielu z nich, szczególnie ludzie wykwalifikowani zawodowo i działający odważnie, znajduje tu swoją szansę, zostaje, pracuje, zakłada biznesy i raczej nieliczni żałują tej decyzji. To jest chyba największa pochwała dla Kraju Na Dole Pod Spodem, czasem zwanego Down Under.

Tekst i zdjęcie : Stan Guzinski

Stan pisze o Australii od 2001 roku. Absolwent Politechniki Gdańskiej, związany z gospodarką morską. Ciekawość świata sprawiła, że od roku 1996 mieszka w Krainie Oz.

Pytania do autora możecie kierować pod adres SGuzinski@gmail.com

COMMENTS