Część obywateli UE, w tym Polacy, nie mogła zagłosować w dzisiejszych eurowyborach w Wielkiej Brytanii. Powód?

Część obywateli UE, w tym Polacy, nie mogła zagłosować w dzisiejszych eurowyborach w Wielkiej Brytanii. Powód?

Część obywateli Unii Europejskiej, w tym Polacy, nie mogła zagłosować w dzisiejszych eurowyborach w Wielkiej Brytanii. Powód? Oprócz zarejestrowania się do wyborów, trzeba było wypełnić jeszcze jeden formularz potwierdzający, że głos nie zostanie oddany podwójnie, na przykład i w Wielkiej Brytanii, i w Polsce. Teraz niektórzy emigranci narzekają, że lokalne urzędy o tym formularzu ich nie poinformowały albo też nie zdążyły zarejestrować pisma w swych systemach.

Problem dotknął na przykład Kingę Burger, mieszkającą w południowym Londynie. I to mimo, że na parę dni przed wyborami dzwoniła do swego lokalnego urzędu, gdzie dostała zapewnienie, że jest uprawniona do głosowania. “W urzędzie przyznali mi dziś rację, powiedzieli, że zostałam źle poinformowana przez urzędnika, który mówił, że mogę głosować, podczas gdy brakowało tego formularza” – narzeka rozmówczyni Polskiego Radia. I dodaje, że już w lokalu wyborczym usłyszała, że w spisie jest adnotacja oznaczająca, że nie można jej wydać karty do głosowania.
Media na Wyspach – między innymi “Guardian”, “Daily Mail” i “Independent” – donoszą o wielu podobnych przypadków. Imigranci, którzy przybyli z różnych krajów
zamieszczają swoje relacje używając hasztaga #DeniedMyVote (“zabrano mi
głos”). Dziennik “The Indepedent” pisze o Holenderce Emmie Zurcher, pracującej na uczelni University College London, która znalazła się w identycznej sytuacji, co Kinga Burger. Są też doniesienia o przypadkach, gdy obywatele unijni mieli wszystkie informacje i zrobili wszystko zgodnie z procedurami, a lokalne urzędy nie zdążyły tego zarejestrować.
Na twiterze pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon określa tę sytuację
mianem skandalu. I dodaje kolejny przykład: “rozmawiałam własnie z mieszkańcem mojego okręgu, pochodzi z Polski, mimo wieloletniego pobytu nie mógł zagłosować”
Centralna komisja wyborcza na Wyspach wydała w tej sprawie oświadczenie.
Podkreśla w nim, że procedura rejestracji jest skomplikowana i że w przeszłości apelowała do rządu o jej uproszczenie. Do tego deklaracja, że zamieszania być może dałoby się uniknąć, gdyby czasu na organizację wyborów było więcej. Długo wydawało się, że wyborów nie trzeba będzie na Wyspach organizować, bo Wielka Brytania miała wyjść z Unii Europejskiej z końcem marca.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski, Londyn/mcm/pbp



COMMENTS

WORDPRESS: 0