Co oznacza zima bez śniegu?

Co oznacza zima bez śniegu?

W połowie regionu łódzkiego panuje bardzo intensywna susza rolnicza – ogłosiło PGW Wody Polskie. Choć to dopiero styczeń rolnicy i hodowcy już przygotowują się na straty. Mogą być jeszcze większe niż rok temu.

Piotr Kociołek, rolnik z gminy Drużbice już obawia się kolejnego suchego roku. – Ziemia jest wilgotna na głębokość sztychu, potem jest suchy piach – mówi rolnik. Podobnie jest w innych częściach regionu. Według raportu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie wskaźnik wilgotności gleby na głębokości 28-100 mm oscyluje wokół 50 proc. Nieco lepiej jest tylko na północnych terenach Łódzkiego. Powodem jest bezśnieżna i niemal bezdeszczowa zima.

W Wartkowicach od października do końca grudnia spadło 55 mm deszczu i śniegu. Powinno być dwa razy więcej. Podobnie jest w Łodzi. – Nie ma śniegu, śniegu z deszczem, deszczu – wylicza Zdzisław Cyganiak, przyrodnik z Wartkowic. – Zapowiada się trzeci już rok suszy. Jeśli nic się nie zmieni, będzie silniejsza niż w 2019 roku – ostrzega. Mogą więc zdrożeć ziemniaki, marchew czy pietruszka. O ile dokładnie wzrosną? Tego jeszcze nie wiadomo. Ale sucho było już w roku 2018 i 2019 i wiele z drastycznych podwyżek cen żywności tłumaczono właśnie suszą. Rekordowym przykładem była cena pietruszki która latem 2019 r. przekroczyła 22 zł. Mocno zdrożały też ziemniaki. Teraz na łódzkich rynkach kosztują 2,50- 3 zł za kilogram. Rok temu były ponad połowę tańsze.

 

Z drugiej strony niskie ceny zwiększyły import, m.in. ziemniaków z Holandii. Ewa Bednarek, przewodnicząca rady powiatu poddębickiego Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego uważa, że rolnicy sporo stracą. – Rynek jest globalny, lokalna susza i mniejsze plony nie muszą doprowadzić do wzrostu cen – mówi. W ocenie rolników także odszkodowania za suszę nie pokrywają całości strat. Co więc może pomóc rolnikom? Co może więc pomóc? Jak dodaje pomóc może doświadczenie zebrane w suchych latach.

 

– Trzeba dokładnie obserwować jak na danej ziemi zachowują się poszczególne odmiany i jak znoszą suszę- mówi Ewa Bednarek. Rozwiązaniem mogą być też projekty retencyjne. – Jednak konieczny jest dla nich wkład własny – zauważa Bednarek. Ciepła zima powoduje też przyspieszenie wegetacji. Rolnicy i sadownicy martwią się, że zima przyjdzie w lutym lub marcu. – Jeśli rośliny rozpoczną okres wegetacyjny a później przyjdzie mróz, nie unikniemy strat – podkreśla Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.



COMMENTS

WORDPRESS: 0