Chełm. Przez agresywne zachowanie kolegów zdesperowany 13-latek chciał skoczyć ze szkolnego okna

Chełm. Przez agresywne zachowanie kolegów zdesperowany 13-latek chciał skoczyć ze szkolnego okna

W Szkole Podstawowej nr 4 w Chełmie o mały włos nie doszło do tragedii. Dokuczania kolegów z klasy sprawiły, że 13-letni uczeń chciał skoczyć z okna. – Mam już tego wszystkiego dość! – krzyczał. W porę pojawił się nauczyciel.

Wszystko zdarzyło się po lekcjach. Na korytarzu szkolnym grupa chłopców podbiegła do swojego kolegi – zabrali mu plecak, a następnie wysypali całą jego zawartość na podłogę. Zdesperowany uczeń podbiegł do parapetu, usiadł na nim i zaczął grozić, że wyskoczy przez okno. W porę zareagowali świadkowie zdarzenia i zawiadomili nauczyciela, który natychmiast pojawił się na miejscu i zaczął uspokajać chłopca. Do szkoły została wezwana również policja oraz rodzice dzieci. – Mieliśmy zgłoszenie ze szkoły, że taki incydent miał miejsce. Wysłaliśmy funkcjonariuszy, którzy sporządzili notatkę i odbyli rozmowę z ofiarą, rodzicami oraz uczniami, którzy dokuczali koledze. Policja przekazała zebrane materiały w sprawie do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chełmie – informuje Ewa Czyż, oficer prasowy chełmskiej policji.

 

Tym razem nie doszło do tragedii, ale nie wiadomo, co mogłoby się stać, gdyby w porę nie zareagowali uczniowie i dorośli. 13-latek miał później zapewniać, że jego zachowanie to tylko żarty i w rzeczywistości nie chciał sobie nic zrobić, a jego reakcja wynikała z dużego wzburzenia.

 

– Nie możemy ignorować takich sygnałów. To wyraźny znak od dziecka, że sytuacja, w której się znalazło, była dla niego bardzo bolesna, nawet jeśli potem mówi, że to jedynie żart – stanowczo stwierdza Barbara Anchimowicz, dyrektor szkoły. – Zaraz po tym zdarzeniu zapewniliśmy chłopcu odpowiednią pomoc psychologiczną. W poniedziałek specjalista przeprowadził też rozmowę z całą klasą. Dodatkowo zorganizowaliśmy zebranie dla rodziców, na którym wspólnie podjęliśmy decyzję o działaniach zapobiegających takim wypadkom. Nauczyciele i rodzice zdecydowali o wprowadzeniu cotygodniowych, dodatkowych spotkań z pracownikami poradni psychologicznej i spotkań prewencyjnych z policją dotyczących konsekwencji agresji – dodaje dyrektorka.

 

To nie pierwszy sygnał

 

Klasa, w której doszło do incydentu, miała już wcześniej problemy z agresją uczniów. Podobne zachowania były już zgłaszane. Wobec wyraźnych sygnałów dyrekcja podjęła działania. Klasa uczestniczyła już w programie „Stop Przemocy”, miała również prowadzone zajęcia profilaktyczne przez swojego wychowawcę. – Agresja jest wynikiem nieradzenia sobie z frustracją, która rodzi się, kiedy dzieci napotykają trudności w osiągnięciu celu – tłumaczy psycholog, mgr Dorota Kaczmarkowska. – Agresji w szkołach jest więcej. Nie chodzi tylko o bójki czy kradzieże, ale także o przemoc psychiczną, która rzadko jest zgłaszana. Na jej wzrost wśród uczniów ma wpływ trudny okres rozwojowy nastolatków – dodaje psycholog.

 

Uczniowie, którzy uczestniczyli w zajściu i dokuczali koledze, dostali upomnienie, w konsekwencji swojego zachowania czeka ich także obniżona ocena z zachowania. Jeśli ich zachowanie nie poprawi się, czeka ich zakaz uczestniczenia w imprezach i wydarzeniach szkolnych oraz wycieczkach, a nawet wydalenie ze szkoły. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0