Celowe lekceważenie Komisji Europejskiej? Prezydent Duda nie odpowie na list Very Jourovej w sprawie ustawy dyscyplinującej sędziów

Celowe lekceważenie Komisji Europejskiej? Prezydent Duda nie odpowie na list Very Jourovej w sprawie ustawy dyscyplinującej sędziów

Prezydent Andrzej Duda nie odpowie na list wiceszefowej Komisji Europejskiej Very Jourovej w sprawie ustawy dyscyplinującej sędziów – informuje RMF FM. Na list unijnej komisarz odpowiedział natomiast marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

W liście napisanym do głowy polskiego państwa Jourova apeluje wstrzymanie prac nad przepisami autorstwa PiS, dotyczącymi sądów. Zachęca jednocześnie polskie władze, aby te konsultowały ustawy sądowe z Komisją Wenecką Rady Europy.

 

Celowe lekceważenie KE?

 

RMF FM wskazuje, że Komisja Europejska traktuje milczenie prezydenta jako „celowe lekceważenie” – a więc dość specyficzną odpowiedź. Dla unijnych komisarzy ma być ona kolejnym dowodem na to, że władze w Polsce nie chcą prowadzić dialogu i postanowiły pójść na zwarcie z Brukselą.

 

List wiceszefowej KE jest „mało znaczący”

 

Jak poinformowała stacja, prezydent Andrzej Duda nie zamierza odpowiadać wiceszefowej KE, bo twierdzi, że jest list nie jest znaczący, a działania unijnej komisji to „polityczna rozgrywka, która ma storpedować reformę”.

 

Na razie tylko marszałek Senatu odpowiedział na list

 

List przesłany został także do marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera Mateusza Morawieckiego. Jak dotąd na list unijnej komisarz odpowiedział tylko marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Z najwyższą uwagą zapoznałem się z listem Very Jourovej ws. ustawy represyjnej. Zapewniam, że Senat RP skorzysta ze wszelkich przewidzianych prawem możliwości, by stanowione w naszym kraju prawo dotyczące sędziów było zgodne z regulacjami i wartościami Unii Europejskiej – napisał na Twitterze Tomasz Grodzki.

 

Jourova: Sytuacja jest poważna

 

Wiceszefowa KE Viera Jourova oceniła na środowym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego, że sytuacja dotycząca polskich sędziów jest poważna. Podkreśliła też, że „poszanowanie orzeczeń prejudycjalnych Trybunału Sprawiedliwości UE ma kluczowe znaczenie dla jednolitego stosowania prawa UE”. Dodała, że zdaniem KE nowy system dyscyplinarny nie zapewnia niezbędnych gwarancji ochrony sędziów przed polityczną kontrolą ich decyzji.

 

Zaznaczyła, że pomimo orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości i wyroku Sądu Najwyższego, Izba Dyscyplinarna SN nadal działa, a sędziowie sądów powszechnych, którzy chcą wykonywać postanowienia Trybunału i SN są pociągani do odpowiedzialności.

 

– Podkreślam, że wszelkie zmiany legislacyjne muszą być zgodne z wymogami leżącymi u podstaw porządku prawnego UE i nie powinny prowadzić do dalszego pogorszenia sytuacji w zakresie praworządności w Polsce – mówiła.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0