HomePOLSKAMazowieckie

Były szef CBA Mariusz Kamiński musi przeprosić Mirosława Drzewieckiego

Były szef CBA Mariusz Kamiński musi przeprosić Mirosława Drzewieckiego

Były szef CBA Mariusz Kamiński musi przeprosić Mirosława Drzewieckiego za słowa jakoby były polityk PO miał uczestniczył w praniu brudnych pieniędzy. Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyrok jest już prawomocny.
Sprawa miała związek z wypowiedzią medialną Mariusza Kamińskiego, który powtórzył zeznania Piotra K. ps. “Broda”, jakoby polityk PO “utrzymywał przestępcze kontakty z gangsterami z grupy pruszkowskiej”. Sprawa dotyczyła jego zaangażowania w proceder legalizowania pieniędzy mafii, czyli prania brudnych pieniędzy. Z informacji tych wynikało również, że część tych środków została przeznaczona na nielegalne finansowanie PO” – twierdził były szef CBA.
Sędzia Marzena Miąskiewicz uzasadniając wyrok wskazywała , że powołujący się na cudzą wypowiedź nie jest wolny od obowiązku zachowania staranności w dążeniu do sprawdzenia prawdziwości zarzutów zawartych w tej wypowiedzi.” Pozwany zaś w żaden sposób nie wykazał aby podjął działania mające na celu nie tylko stwierdzenie czy zeznania Piotra K pseudonim “Broda” sprawdzono procesowo ale nawet czy takie zeznania Piotr K złożył – podkreślała sędzia. Wskazała, że rozstrzygając sprawę cywilną sad wziął pod uwagę wyrok karny w tej sprawie. Mirosław Drzewiecki wniósł bowiem do sądu prywatny akt oskarżenia. W czerwcu 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie skazał Kamińskiego na grzywnę za zniesławienie Drzewieckiego.
Pełnomocnik Mariusza Kamińskiego podczas rozprawy apelacyjnej tłumaczył jednak, że jego klient nie formułował zarzutów wobec Mirosława Drzewieckiego w sposób “stanowczy i bezpośredni”, tylko przekazał informację o zeznaniach świadka koronnego. Sędzia tłumaczyła jednak, że zarzut zawarty w wypowiedzi nie musi być sformułowany wprost. ” Może być zakamuflowany wprost w formie. Byle by wynikał z kontekstu wypowiedzi. Należy więc brać pod uwagę nie tylko to co wynika wprost ze słów ale także to co z tych słów można wnioskować” – tłumaczyła sędzia.
W pierwszej instancji stołeczny sąd okręgowy orzekł, że Kamiński ma przeprosić Drzewieckiego za naruszenie dóbr osobistych m.in. w TVP i TVN oraz wpłacić 30 tys. zł na Centrum Zdrowia Dziecka. Sąd Apelacyjny przed dwoma tygodniami rozpoznał odwołanie złożone przez pełnomocnika Kamińskiego. Dzisiejszy wyrok jest prawomocny.Stron na ogłoszeniu wyroku nie było.

Ksenia Maćczak Fot. Karolina Misztal

COMMENTS