Były proboszcz parafii w Wągrowcu z zarzutami

Były proboszcz parafii w Wągrowcu z zarzutami

Najprawdopodobniej lada moment prokuratura skieruje akt oskarżenia wobec byłego proboszcza z Wągrowca.

Były proboszcz z Wągrowca niebawem najprawdopodobniej zasiądzie na ławie oskarżonych. Dobiega końca śledztwo prowadzone przez prokuraturę. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Jak informował nas prokurator Michał Smętkowski z prokuratury okręgowej w Poznaniu, były kapłan usłyszał nie tylko zarzuty innej czynności seksualnej wobec dwójki osób poniżej osiemnastego roku życia, ale także zarzut rozpijania nieletnich. Ze względu na podeszły wiek nie zastosowano wobec mężczyzny środków zapobiegawczych. Przypomnijmy, że śledczy nie badali wątku pedofilskiego z Wągrowca tylko zdarzenia z późniejszego okresu, do których dochodziło na terenie powiatu średzkiego. Kapłan z archidiecezji gnieźnieńskiej został bowiem rezydentem jednej z parafii na terenie archidiecezji poznańskiej. Zanim do tego doszło, z Wągrowca proboszcz został przeniesiony do jednej z parafii pod Gnieznem. Sprawa z Wągrowca, w której przewijały się czyny pedofilskie, jak informowała prokuratura, nie była badane ze względu na przedawnienie.

 

O sprawie byłego proboszcza z Wągrowca informowaliśmy jako pierwsi na łamach portalu naszemiasto.pl. Choć byłego proboszcza czeka najprawdopodobniej proces przed sądami powszechnymi, został już osądzony przez Kościół. Wyrzucono go ze stanu duchownego. Tak wynikało z naszych informacji, które potwierdziła kuria. – Kuria Metropolitalna w Gnieźnie potwierdza, że ks. (…) został wydalony ze stanu duchownego. Zgodnie z obowiązującym prawem jego sprawa została zgłoszona do prokuratury. (…) mieszka w swoim prywatnym domu poza terenem archidiecezji gnieźnieńskiej – podał w oświadczeniu ksiądz Zbigniew Przybylski, kanclerz i rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Gdy początkowo próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś więcej, kuria zasłaniała się tajemnicą. – Ze względu na dobro osób, których sprawa ta dotyczy oraz ich prawo do poszanowania prywatności, nie jestem upoważniony do udzielania dodatkowych informacji – przekonywał jej przedstawiciel. Nie odpuściliśmy. Ostatecznie kuria udzieliła więcej informacji.

 

– Kuria Metropolitalna w Gnieźnie informuje, że sprawa ks. (…) została zgłoszona do Prokuratur Rejonowych w Wągrowcu i w Środzie Wielkopolskiej. Wobec powyższego, na podstawie właściwych przepisów Kodeksu postępowania karnego, dysponentami wszelkich informacji dotyczących przebiegu postępowania są wskazane prokuratury. Ks. (…) został wydalony ze stanu duchownego przez Watykańską Kongregację Nauki Wiary za dopuszczenie się przestępstwa przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu popełnionego z nieletnim poniżej osiemnastego roku życia – wyjaśniał na naszych łamach kanclerz i rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Warto nadmienić, że najprawdopodobniej już niebawem za czyny pedofilskie będzie znacznie surowsza kara. – Na Radzie Ministrów przyjęliśmy obszerną nowelizację kodeksu karnego, która zakłada podwyższenie górnej granicy kar z 25 do 30 lat. Tak zgodnie z zapowiedzią Prezesa PiS będzie w stosunku do pedofilii – poinformował na twitterze Łukasz Schreiber, sekretarz stanu w KPRM. Aby do tego doszło, sprawy muszą trafić do organów ścigania, a następnie na sądowe wokandy. Jak pokazał w swoim najnowszym filmie „Tylko nie mów nikomu” dziennikarz Tomasz Sekielski, nie zawsze sprawy są szybko wyjaśniane.

 

Dodajmy, iż w materiale dziennikarza pojawił się także wątek pochodzącego z naszego powiatu biskupa. Jak informował znany dziennikarz, już w latach 80. minionego wieku biskup był informowany o możliwości popełnienia czynów pedofilskich przez jednego z kapłanów. Ten ze stanu duchownego został wyrzucony dopiero po blisko 30 latach od sygnałów jakie miał biskup wywodzący się z naszego powiatu. Przypomnijmy, że nazwisko nieżyjącego już duchownego z powiatu wągrowieckiego pojawiło się także w raporcie, którzy przedstawiciele fundacji „Nie lękajcie się” przekazali papieżowi Franciszkowi, podczas wizyty w Rzymie. Po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu” specjalne oświadczenie wydał prymas Polski Wojciech Polak.

 

– Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego. Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła. Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom pokrzywdzonym. Ujawnione informacje pokazują jak bardzo potrzebne są przepisy najnowszego dokumentu papieża Franciszka. Trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy. Nikt w Kościele nie może uchylać się od odpowiedzialności. Musimy chronić dzieci i młodzież. Dla Kościoła nie ma innej drogi – przekonuje prymas Polak. Film Sekielskiego na YouTube miał już ponad 18 milionów wyświetleń.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0