Bruksela drży przed Brexitem

Bruksela drży przed Brexitem

W Brukseli nerwowo przed brytyjskim referendum. Planowane są nadzwyczajne spotkania, jeśli Brytyjczycy wypowiedzą się za wyjściem z Unii.

 

Rządy państw członkowskich zapewniają, że są przygotowane na wypadek Brexitu, ale w unijnych instytucjach panuje napięta atmosfera. Nadzwyczajne spotkanie Komisji Europejskiej, nadzwyczajna narada liderów unijnych instytucji i organizowane w trybie pilnym spotkanie Eurogrupy – takie są plany w Brukseli, jeśli zwyciężą zwolennicy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.

„Oczywiście, że się tego obawiamy, monitorujemy sytuację i rozważamy różne scenariusze, ale wierzymy w mądrość Brytyjczyków” – mówił kilka dni temu szef Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.
Kilka ostatnich sondaży sugerujących zwycięstwo zwolenników Brexitu skomentował też szef Rady Europejskiej. „Bardzo trudno jest nam zachować optymizm. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednie rezultaty potencjalnego Brexitu będą naprawdę niebezpieczne dla Wielkiej Brytanii i reszty Europy” – mówił niedawno Donald Tusk.
W Brukseli słychać przestrogi, że jeśli Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej ucierpi jej gospodarka, centrum finansowe, izolacja pogłębi problemy. Ale Brexit wpłynie też negatywnie na kondycję Wspólnoty. „To będzie oznaczało utratę prestiżu przez Unię i utratę pewności siebie”- skomentował w rozmowie z Polskim Radiem szef brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską Daniel Gros.
Niektórzy wieszczą czarne scenariusze dezintegrującej się Unii, wizję kolejnych krajów domagających się wyjątkowego traktowania i łączących się w grupy o różnych prędkościach.

TS/IAR/Beata Płomecka/mcm/wk



COMMENTS

WORDPRESS: 0