Brexit: Jest postęp, ale nie przełom

Brexit: Jest postęp, ale nie przełom

Ws. brexitu jest postęp, ale nie ma przełomu – tak wynika z komunikatu brytyjskiego ministerstwa ds. wyjścia z UE. Główny negocjator unijny Michel Barnier potwierdza: “pewne kwestie pozostają otwarte”. Minister ds. brexitu Dominic Raab przybył dziś w trybie pilnym do Brukseli na rozmowy. Impas jednak ciągle trwa.

W oświadczeniu czytamy, że są realne postepy w szeregu obszarów, ale “pozostaje szereg nierozwiązanych kwestii” związanych z planem awaryjnym. “Mimo intensywnych wysiłków, niektóre kluczowe kwestie wciąż pozostają otwarte” – napisał także Michel Barnier. Potwierdził że jedną – choć nie: jedyną – z nierozstrzygniętych spraw jest przyszła granica między Republiką Irlandii a Irlandią Północną, należącą do Zjednoczonego Królestwa. W niedzielę o przełomie donosił portal Politico. Doniesienia okazały się jednak przedwczesne.
Obu stronom zależy na uniknięciu większej niż dotąd liczby kontroli na granicy między południem – częścią Republiki, należącą do UE- a północą, która znajdzie się poza Wspólnotą. Jak ustaliły Londyn i Bruksela, w umowie rozwodowej musi znaleźć się plan awaryjny (tzw. backstop), pozwalający na uniknięcie twardej granicy przecinającej Szmaragdową Wyspę, w wypadku, gdyby do końca okresu przejściowego nie udało się wynegocjować kompleksowej umowy pozwalającej na swobodny handel między Wspólnotą, a pobrexitową Brytanią. Kształt planu awaryjnego pozostaje jednak przedmiotem sporu.

Bruksela proponowała, by tymczasowo Belfast pozostał w unii celnej i – częściowo – we Wspólnym Rynku. Ale Londyn nie zgadza się na istnienie odmiennych regulacji w Irlandii Północnej i reszcie Królestwa. Z kolei propozycja brytyjska – by tymczasowo cały kraj pozostał w unii celnej-
budzi zastrzeżenia Brukseli, która chce, by porozumienie awaryjne obejmowało więcej kwestii niż tylko cła.

Porozumienie negocjatorów to jednak jeszcze nie wszystko. Potem zgodę muszą wyrazić politycy. A na Wyspach politycy sa podzieleni. Premier ma problem z przekonaniem części własnej partii. Co więcej, nieformalny koalicjant DUP, na którym opiera się krucha większość parlamentarna Theresy May to partia północnoirlandzka, która grozi wycofaniem poparcia dla Konserwatystów, jeśli status Irlandii Płn. będzie inny niż Anglii, Szkocji i Walii. “Umowa bez porozumienia politycznego nie jest żadną umową” – mówi dziennikowi Daily Telegraph anonimowy rozmówca z kręgów rządowych. Niektórzy zwolennicy twardego brexitu obawiają się, że plan awaryjny w wersji Theresy May zwiąże Królestwo z Unią na nieokreślony czas i być może przez lata nie pozwoli na pełne kształtowanie polityki handlowej, bo obowiązywać będzie tymczasowa unia celna.

W artykule dla Sunday Times były minister ds. brexitu David Davis wezwał ministrów do buntu przeciwko Theresie May. Według przecieków
– są ministrowie, którzy rozważają dymisję, jeśli uznają wynegocjowany przez premier brexit za zbyt daleko idący kompromis.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski/Londyn/kj



COMMENTS

WORDPRESS: 0