Brazylia: Demonstracje przeciw prezydentowi Temerowi. Podpalono budynek ministerstwa

Brazylia: Demonstracje przeciw prezydentowi Temerowi. Podpalono budynek ministerstwa

Wielkie demonstracje w stolicy kraju Brasilii. Manifestanci podpalili ministerstwo rolnictwa. Prezydent Temer oskarżany jest o korupcję. Porządku na ulicach stolicy pilnuje wojsko

 

Trwają wielkie demonstracje w Brazylii przeciwko prezydentowi Michelowi Temerowi. Tysiące manifestantów wyszły na ulice stolicy kraju Brasilii. Policja oceniła ich liczbę na 35 tysięcy.

 

Doszło do dramatycznych scen. Demonstranci wdarli się do budynku ministerstwa rolnictwa i podłożyli w nim ogień. Ludzie dostali się także do kilku innych ministerstw, których wnętrza zostały zniszczone.

 

Policja nie mogła poradzić sobie z sytuacją. Do pomocy skierowano oddziały wojska, które ochraniają rządowe budynki przed dewastacją. Urzędnicy, pracujący w ministerstwach, zostali ewakuowani pod eskortą.

 

– To wyglądało jak inwazja, kiedy demonstranci wdarli się do środka ministerstwa rolnictwa, przez prywatne wejścia. Od razu podłożyli tam ogień. Zniszczyli galerię ze zdjęciami poprzednich ministrów i bili się z policją – powiedział rzecznik rządu przedstawicielowi agencji AFP.

 

Demonstranci domagają się dymisji prezydenta Temera, który jest zamieszany w aferę korupcyjną. Brazylijczycy żądają rozpisania nowych wyborów i wycofania się rządu z planów reform. W wyniku zamieszek kilka osób zostało rannych, a kilkadziesiąt aresztowano.

 

Dlaczego w Brazylii doszło do tak gwałtownych protestów? Przed tygodniem prezydent Temer został oskarżony przez media o przekazanie nielegalnego przelewu pieniężnego do przebywającego w więzieniu za korupcję polityka Eduarda Cuhny.

 

Oskarżenia pod adresem prezydenta Brazylii wysunęła jedna z największych gazet w kraju O Globo. Dziennikarze twierdzą, że są w posiadaniu nagrania, w którym prezydent umawia się z jednym z najbardziej wpływowych brazylijskich biznesmenów na przekazanie pokaźnej sumy pieniędzy Cuhnie.

 

Do sprawy odniósł się Sąd Najwyższy, który podejrzewa, że prezydent Temer od 2010 roku przyjął miliony dolarów w formie łapówek.

 

Zarzuty korupcyjne wobec Temera spowodowały burzę w brazylijskim parlamencie. Opozycja wezwała do rozpisania przedterminowych wyborów oraz wysunęła aż dwa wnioski o impeachment w stosunku do urzędującego prezydenta.

 

To wtedy, już przed tygodniem, rozpoczęły się uliczne protesty, które trwają do dziś i przybierają na sile.

 

Jednak urzędnicy kancelarii prezydenta stwierdzili, że zarzuty wobec Temera są nieprawdziwe i wezwali do wszczęcia śledztwa mającego wyjaśnić wszelkie szczegóły oskarżeń wysuwanych przez dziennikarzy z O’Globo.

 

Warto dodać, że wobec prawie jednej trzeciej członków obecnego rządu Brazylii prowadzone są postępowania antykorupcyjne.

 

Natomiast prezydent Michel Temer rozpoczął swoje rządy przed rokiem. Przejął władzę od Dilmy Rouseff, która została usunięta z urzędu w drodze impeachmentu, w związku z oskarżeniami o korupcję.

 

 

(AIP)



COMMENTS

WORDPRESS: 0